Wszystko zależy od tego jak odbierasz ewentualne porażki.
Jeśli uznasz je jako pewien etap na drodze do pełnego sukcesu, to tak się stanie. Wszystko co Cię spotyka, a nie jest po Twojej myśli, przygotuje Cię to na coś co będzie zupełną odmianą w Twoim życiu. Odmianą na lepsze.
Być może Twoje życie dzisiaj jest pełne stresów. Być może nie widzisz żadnego sensu w tym co Ci się przytrafia. Być może zastanawiasz się... A co jeśli Ci powiem, że stres i te wszystkie porażki przez, które być może obecnie przechodzisz, mają przygotować Cię na coś wyjątkowego w Twoim życiu? Stres ma Cię zahartować przed sukcesem, który zbliża się dużymi krokami. Pamiętaj jednak, że sukces to ogromny stres. Los chce Cię przygotować, dlatego "rzuca Ci kłody pod nogi". Inaczej, w obliczu sukcesu mógłbyś sobie nie poradzić. Całkiem możliwe, że w przyszłości, być może całkiem niedalekiej, obejmiesz stanowisko, które będzie prawdziwym sukcesem. Być może założysz firmę, która da Ci wiele satysfakcji osobistej i finansowej. Jednak bez odpowiedniego "psychologicznego" przygotowania, mógłbyś sobie nie poradzić.
To stąd ten cały stres i wszelkie dotychczasowe "niepowodzenia".
Jak myślisz, dlaczego amerykańscy milionerzy, którzy zaczynali od życia na ulicy, pracując jako sprzedawcy gazet, albo pucybuci, odnoszą takie sukcesy? Dlaczego po latach stają się najbogatszymi mieszkańcami Ameryki? Właśnie, los ich najpierw odpowiednio przygotował tak, by potrafili sobie poradzić z sukcesem.
Bez odpowiedniego przygotowania nie jest to możliwe.
Myśl jest obrazem, który opisujesz słowami. Oczywiście bywa także odwrotnie słowa malują obraz. Słowa budują emocje! Mówimy do siebie różne rzeczy, może wydawać Ci się to teraz dość trywialne, a jednak. Co dokładnie do siebie mówisz kiedy stoisz przed ważną decyzją? Dialog wewnętrzny jest całkowicie naturalny, większość ludzi prowadzi go bez przerwy!
Kiedy mówisz do siebie: „Wątpię czy mi się uda." Zgadnij, jak się poczujesz? Większość ludzi sabotuje samych siebie mówiąc „nie myśl, że zawiedziesz"!Podświadomość nie rozumie zaprzeczeń i słowo „nie" odbierze jako polecenie.
„Nie myśl o drzwiach wejściowych do swojego domu" .O czym pomyślałeś? No właśnie.
Twój dialog wewnętrzny jest jednym z silnych narzędzi jakimi posługujesz się na co dzień. Naucz się go używać a Twoje życie będzie wyglądało całkiem inaczej!Zmień jakość swoich pytań a zmienisz swoje życie.
„Co konkretnie muszę zrobić, żeby osiągnąć cel."„Jak sprawić, by od dzisiaj wszystko szło po mojej myśli?"
Niewielu ludzi zwraca uwagę na swój dialog wewnętrzny, bo nie mają świadomości, że on tam jest! Jak myślisz co różni pesymistę od optymisty? Oczywiście kierunek skupienia (szklanka do połowy pełna/pusta) a także dialog wewnętrzny.
Słowa jakich używasz (treść, ton, sekwencja) mają olbrzymią moc i wpływ na Twoje działanie.
Jesteś bogaty :) - nie potrzebujesz pracować dla pieniędzy, one pracują dla Ciebie. Wypisz 10 czynności, które byś wtedy robił, jak wyglądałby twój dzień?:
1........
2........
3........
4........
5........
6........
7........
8........
9........
10......
Jakie to czynności? Nie fajnie tak pomarzyć? Pewnie ze fajnie, a nie fajnie od razu działać, skoro sprawiałoby Ci to przyjemność czemu teraz nie może Ci sprawiać? Tak, dokładnie czemu teraz tego nie robisz, skoro daje to Tobie przyjemność?
Czy znalazło się tu coś "starego", jakaś czynność z której nie zrezygnowałbyś, nawet w przypadku posiadania wielkiej fortuny? - Mam nadzieje, że tak, a nawet, że nie jedna taka czynność istnieje.
To właśnie te czynności sprawiają Ci radość i samozadowolenie, im powinieneś poświęcić teraz więcej czasu...
Jak to jest, że niektóre dzieci, nastolatki lub dorośli ambitnie prą do przodu dystansując innych, szybko nawiązują kontakty w języku obcym, szybko dopasowują się do nowej sytuacji zawodowej i przestawiają na inne tory, a inni, równie zdolni i mądrzy kończą na zielonej trawce, lub studenci-przeciętniacy bez perspektyw?
Statystyki z ostatnich lat dowodzą, że wielu z nas zmienia stanowisko pracy około 10 razy w ciągu całego swojego życia. Co ciekawe, obliczono, że w najbliższych latach będziemy zmieniać swój tzw. "wyuczony" zawód i profil kariery ok. 5 razy w ciągu naszego całego zawodowego życia. Jednak wielu z nas zobaczy swoje nazwisko na liście pracowników przeznaczonych do redukcji. Wielu młodych ludzi usłyszy po rozmowie kwalifikacyjnej tradycyjne "skontaktujemy się z panem", i odejdzie z kwitkiem.
Popularnym przesądem jest pogląd, że trzeba posiadać szczególny talent do różnych dziedzin nauki, że trzeba się z tym urodzić. Jednak większość ekspertów w tej dziedzinie uważa, że jest to umiejętność, której można się nauczyć i w której można dojść do mistrzostwa.
Co zatem sprawia, że jeden uczy się błyskawicznie, drugi kiepsko, a trzeci wcale? Dlaczego jedna osoba, która nagle traci pracę, potrafi natychmiast zmienić swój zawód i błyskawicznie nauczyć się czegoś nowego, a ktoś inny tkwi w marazmie miesiącami? Na czyim miejscu wolałbyś się znaleźć?
Czy zauważyłeś, że dziś już nikt się nie zastanawia, czy się uczyć czy nie, tylko jak to zrobić szybciej, lepiej i skuteczniej?
"Przygotowanie do nauki jest najbardziej niedocenianym elementem procesu zdobywania wiedzy.(...) Zanim zacznie się malować surowe drewno, trzeba je najpierw zagruntować, wygładzić i przygotować; zanim zacznie się malować obraz, trzeba najpierw zagruntować płótno. Jeżeli tego nie zrobimy farba nie będzie się trzymać. Odpadnie szybko. Tak samo jest z uczeniem się. Musimy być "zagruntowani" przed nauką, bo inaczej to, czego się uczymy nie utkwi nam w pamięci. Spłynie po nas jak woda po kaczce. Właśnie dlatego większa część konwencjonalnego nauczania jest wyrzucaniem pieniędzy i stratą czasu." B.Lucas
Don rozwoju osobistego Earl Nightingale i jeden z największych filozofów naszego wieku zapytany kiedyś: skąd wie w jaki sposób dany człowiek służy społeczeństwu odpowiedział, że to całkiem proste wystarczy przejść się jakąkolwiek ulicą, dzielnicą i spojrzeć na domy w których żyją, samochody którymi jeżdżą i ogrody które pielęgnują.
Odpowiedz sobie na pytanie: czy dajesz z siebie wszystko? Moje pytanie jest szczere. Oglądasz 'kurz' który wydobywa się z opon Twoich znajomych, czy może to wszyscy na około krzyczą: „zwolnij, zwolnij to jest za szybko". Może to Ja jestem niepoprawną optymistką, ale widząc i obserwując różnych ludzi mieszkających w przeróżnych miejscach słyszę: nie dzisiaj jutro, może pojutrze teraz nie jest odpowiedni czas to Ty nie słyszałeś? Czekam na ważny telefon , zlecenia cokolwiek sobie tutaj wpiszesz to jest zawsze coś, ale nie dzisiaj i nie zależne od tłumaczącej się jednostki. Ludzie mówią „działam" ja to nazywam: „krokiem minimalnym".Wszechświat liczy tylko ruch, który doprowadza do celu. Na początku swojej drogi możesz podpierać się myślami, że coś zrobiłeś lecz nigdy nie zobaczysz końca tej drogi, czy rozumiesz co mam na myśli? Każdego dnia rób wszystko co możesz zrobić w danym dniu bo tak naprawdę liczy się skuteczność poszczególnych czynności, a nie to ile zrobisz.
Dlaczego jedni ludzie posiadają więcej od drugich? Przedstawię najważniejszą zasadę: a) chcąc posiadać więcej – musisz żądać więcej; b) gdy żądasz więcej – musisz dać z siebie więcej; c) dając z siebie więcej – musisz otrzymywać więcej;
Czy już pracujesz? Czy przedstawiłeś szansę biznesową bliskim? Tak czy nie?
Żyjemy dziś w czasach globalnego uśpienia. Mam stabilną pracę, dlaczego mam szukać czegoś: większego, lepszego, szybszego, nowszego. Innowację wprowadziliśmy wczoraj, dobrze co zrobiłeś dzisiaj?
„Ja się cieszę bo jest tak jak jest, a mogło być gorzej" – co te zdanie przypomina i do czego prowadzi?
Najsłabiej dostosowanej jednostce nigdy nie zabraknie chleba, dachu nad głową, opieki medycznej. To jest jedna z przyczyn społecznego konformizmu – czy poznałeś już znaczenie tego słowa? Ja używam pewnej metafory. Wyobraź sobie morze lub ocean, wszystko co znajduję się pod wodą jest dla człowieka śmiertelne, ale są ludzie którzy tam żyją dostosowując się do otoczenia i zasad, tafla wody czyli styczność wody z powietrzem jest pewną zgodą człowieka na życie powyżej najniższego poziomu, ale dużo poniżej jego możliwości, wszystko powyżej jest rajem ludzi dla których wysiłek, praca, planowanie, nieustanne zmiany są radością dnia codziennego.
Większość ludzi mówi, ale jak awansować zmienić swój status, przecież widzę tylko wodę i powietrze żadnych drabin, lin czy wyciągniętej pomocnej dłoni? To jest właśnie podstawowy błąd postój przepełniony myśleniem: czekam aż ktoś mi zapewni, załatwi, zadzwoni, przedstawi, zaproponuje. Jesteś kapitanem swojej łodzi, frachtowca czy nawet krążownika tylko od Ciebie zależy gdzie popłyniesz. Ja mam zlecenie, muszę dopłynąć tam gdzie mi kazano? Jeśli tak, pozostaw okręt i zamień go na łódkę.
Robert Kiyosaki zadał pytanie: pragniesz bogactwa, czy może tylko komfortu? Zig Ziglar powiedział: „ludzie chcieliby żyć komfortowo, ale jedyne osoby które tak żyją to ludzie bogaci". „Stworzenia te budują swoje gniazda wysoko, z bardzo ostrych gałęzi. Dla swoich dzieci tworzą wyściółkę z liści i gałązek. Po pewnym czasie, gdy nadchodzi pora nauki latania, dorosły orzeł wygrzebuje liście i gałązki spod swojego dziecka. Co się dzieje? W krótkiej chwili mały orzełek czuje się niewygodnie i jest zmuszony do tego, aby skoczyć w nieznane".
Ludzie stosują inne metody, w szczególności na zachodzie, wysokie zasiłki, żebranie, zależność od rodziny i wszechobecna pomoc społeczna. Nigdy więc nie będzie tak źle, aby podnieść swoje czoło i zakasać rękawy do prawdziwego wyzwania bo dzisiaj jest dobrze. My jako gatunek doznając wielkiej straty zaczynamy dopiero dostrzegać nowe możliwości, ukryty potencjał w nas samych i w otaczającym nas świecie. Ludzie żyjący w swojej strefie komfortu nigdy tego nie doświadczą, mówiąc: „Dobrze jest jak jest, to co osiągnąłem dotychczas mówi samo za siebie". To jest zdanie człowieka nieefektywnego, moje brzmi: „Moje serce przepełnia radość gdy kładąc się spać mawiam z czystym sumieniem, zrobiłam dzisiaj wszystko co mogłam z zasobów jakie posiadałam, jestem bliżej mojego nieba".
Osobisty przykład
Michael Jordan powiedział: „Zrezygnować możesz jedynie wtedy, kiedy nie masz już nic więcej do dania z siebie"Największym ludzkim szczęściem jest to, że można zawsze zacząć od nowa.
Możesz więcej osiągnąć niż Ci się wydaję. Zmień coś w Twoim życiu, teraz. Trzymając kartkę papieru napisz, co zrobisz dzisiaj w tej właśnie chwili, czego posmakujesz, do kogo zadzwonisz, o co się postarasz? Wykonaj „krok olbrzyma" jak mówi Les Brown „skacz, a siatka się pojawi". Dzwoń x10 razy więcej, przedstawiaj szansę biznesową x100 razy częściej. Telewizor wyłącz radio przycisz, skróć sen i czytaj książki . Pisząc, zadaj sobie pytanie: co jeszcze mogę tu napisać, co dodać, co poprawić, czego użyć? Zawsze dawaj z siebie więcej, pamiętaj tuzin to trzynaście świat nagradza ludzi którzy dają więcej niż otrzymują. Wyczerpanie fizyczne następuję wtedy, gdy nic nie widzisz, nie słyszysz i nie czujesz inaczej jesteś gotowa popracować jeszcze wiele godzin.
Musisz odpowiedź na najważniejsze pytanie: czego ostatnio doświadczyłeś nowego? Kogo poznałeś? Co wprowadziłeś do swojego biznesu? Wszechświat nieustanie się zmienia, a Ty? Gdy tylko odkryjesz u siebie pośpiech zatrzymaj się i skup uwagę na wizji tego czego pragniesz i zacznij dziękować, że to otrzymujesz. Praktykowanie wdzięczności zawsze wzmacnia wiarę i odświeża determinację. Strata jest czasem nieunikniona, to właśnie oddalające się chwilowe ciepło domowego ogniska, to klientka która nie przyszła na umówione spotkanie, - to wszystko ma sens wtedy gdy podnosisz się z nastawieniem, to jeszcze nie koniec, dopóki nie zwyciężyłem, to jeszcze nie koniec.
Pielęgnując swój ogród pięknego i słonecznego dnia z wizytą zagości Earl mówiąc, czy Ty mieszkasz w tej dzielnicy, czy Ty jeździsz tym samochodem, Twoje oczy oglądają widok tego ogrodu?
Jeśli tak gratuluję Tobie, Twoim bliskim a przede wszystkim twym klientom ponieważ jakość pracy, produktów i usług które oferujesz jest manifestacją Twojego życia wewnętrznego, a ono jest na najwyższym poziomie.
Być może słyszałeś już określenie "Burza Mózgów" (ang. brainstorming).
Często tego pojęcia używa się w miejscu i czasie gdzie zbierze się kilka osób do debatowania nad jakąś ideą do rozwinięcia. Ile w tym słuszności, a ile pochopnego określenia, zależy od spotkania, a dokładniej zachowania pewnych reguł w trakcie jego trwania.
Pojecie Burza Mózgów zostało wprowadzone przez Alexa Osbourna, może nazwisko nic nie mówi, ale w każdym razie działką którą się ten pan zajmował była reklama (w wieku 19 lat był wiceprezesem jednej z
większych agencji reklamowych BBDO). Metoda ta narodziła się około roku 1935, co nie znaczy, że pewne formy burzy mózgów nie były wcześniej praktykowane. Niektóre źródła podają że coś na kształt burzy mózgów wykorzystywano w Azji ponad 3000 lat temu! Jednak dopiero w XX wieku idea brainstormingu została szerzej opracowana i opisana. Podstawowe reguły i zasady burzy mózgów.
Zanim dalej przejdziemy należało by sobie zadać pytanie...- Czy warto się ograniczać zasadami?
W przypadku burzy mózgów bardzo łatwo o niepowodzenie, wystarczy choćby np. jedno słowo krytyki skierowane do emocjonalnej osoby i już po zabawie. Zasady poniżej przedstawione to dziesiątki lat doświadczeń wielu ludzi, z których można było utworzyć dość ogólne wnioski, wspierające skuteczność tego narzędzia. Nie ma ich wiele bo ich zadaniem nie jest podanie "gotowca", ale pewnych idei działania.
Celem burzy mózgów jest wymyślenie jak największej ilości rozwiązań do postawionego problemu, który to problem najlepiej postawić w formie pytania. W jego formułowaniu należy uwzględnić przede wszystkim dwie rzeczy.
Po pierwsze precyzyjne jasne sformułowanie np. "Jak podwoić ilość klientów w ciągu maksimum 60 dni?", zamiast "Jak zwiększyć ilość sprzedanych produktów?"
Z drugiej zaś strony postawione pytanie nie powinno być zbytnio ograniczające. Należy pamiętać im bardziej by było szczegółowe, tym twórcy pomysłów muszą się bardziej ograniczać np. "Jak w 60 dni,
wykorzystując fora internetowe zdobyć 1000 nowychklientów?" Im bardziej pytanie szczegółowe, tym bardziej nasuwa pewne upatrzone przez osobę zadającą pytanie rozwiązanie, a tego nie chcemy. Nie jest zadaniem burzy mózgów dojście do istniejacych rozwiązań, ale generacja nowych.
1.
Zespół - burza mózgów to grupowe rozwiązywanie problemów, tak więc potrzebna jest grupa ludzi.
- Co to maja być za ludzie?
Zespół powinien być jak najbardziej zróżnicowany, płeć, wiek, zawód, stanowisko itd. Niektórzy uważają nawet, że do fazy twórczej nie powinno się brać specjalistów z dziedziny, w której jest umieszczone
zadanie. Laik w danej dziedzinie nie myśli kategoriami poprzednich rozwiązań, bo ich po prostu nie zna, stąd łatwiej mu wygenerować nowe idee. Podobnie uwagi można zastosować do osób młodych, którzy z powodu braku większego doświadczenia mniej wiedzą o ograniczeniach i barierach potrzebnych do realizacji, w związku z czym łatwiej im generować inne rozwiązania.
Ważne jest również by ludzie w zespole nie czuli do siebie wzajemnie uprzedzeń, ani też obaw.
2.
Prowadzenie i entuzjazm. Burza mózgów powinna być jak najbardziej spontaniczna, co wbrew pozorom jest nie jest łatwe do osiągnięcia.
Kilka podstawowych problemów:
- jedna osoba zdominuje,
- inna będzie siedzieć i się nie odzywać,
- ktoś przyjdzie z gotowym rozwiązaniem do którego jest przekonany,
- ktoś inny niepostrzeżenie rozpocznie krytykę,
- nastanie w grupie milczenie,
- należy również pamiętać o tym by każdy nawet najgłupszy pomysł od razu zapisać, najlepiej w widocznym dla wszystkich miejscu.
Prowadzący powinien podsycać różnymi prostymi ćwiczeniami grupę do generowania pomysłów zachęcać do aktywności. Dawać nowy trop gdy grupa zbytnio zagłębi się w jednym aspekcie problemu itd. Powstrzymywać grupę od ocen i krytyki już powstałych rozwiązań. Gdy zdecydujemy się na jedna
osobę prowadzącą musimy pamiętać, że entuzjazm całej grupy będzie właśnie od niej zależeć!
Prowadzący niesie również ze sobą pewne zagrożenie, niektórzy nawet twierdzą, że sam nie powinien generować pomysłów by przypadkiem nie zdominować grupy.
3.
Opóźniona ocena - nie wolno w jakikolwiek sposób oceniać żadnego pomysłu w fazie ich generowania, ani mówić że coś jest dobre ani że coś jest złe. Nie trzeba również wyjaśniać pomysłów (z reguły prośby o
wyjaśnienie są tylko po to by coś udowodnić).
Wszystkie pomysły poprostu zapisywać, to jedyne co napewno trzeba z nimi robić. Można, ale nie trzeba na podstawie poprzednich pomysłów łącząc, zmieniając, poszerzając, udoskonalając generować nowe.
Celem fazy twórczej jest zapisanie jak największej ilości pomysłów, nawet tych najbardziej szalonych i
głupich. Dlatego też należy się powstrzymać z jakąkolwiek oceną tak, by żadna osoba nie obawiała się "powiedzenia głupstwa". W praktyce ciężkie jest to do wykonania można np. posłużyć się narzędziem "na
biedne dzieci", czyli postawić na środku skarbonkę i za każdą próbę krytyki kazać osobie, która popełniła to wykroczenie wrzucić monetę na biedne dzieci.
4.
Owocem powyższych działań powinna być jak najdłuższa lista pomysłów, (dobrze jest je ponumerować). Jeszcze raz powtórzę: "ważna jest ilość, a nie jakość!" Ile te działania mają trwać i ile tych pomysłów ma być? Oczywiście zależy, od czasu nastroju entuzjazmu grupy...
5.
Teraz czas na ocenę i wybór najlepszych rozwiązań, czy też połączenie kilku w jedno.
6.
Jeżeli tylko mamy czas dobrze jest wybrać kilka najlepszych rozwiązań i pozostawić wybrane pomysły uczestnikom burzy mózgów do inkubacji.Wypisać je na kartce, powiesić w widocznym miejscu, lub poprosić by każdy postawił w widocznym miejscu u siebie w domu. Pozostawić taką sytuację, bez wyboru konkretnego rozwiązania na kilka dni, po czym ponownie się umówić by wspólnie wybrać najlepsze z nich.
Inkubacja nie służy tylko i wyłącznie do oceny, w czasie inkubacji mogą powstać całkiem nowe pomysły, można ją traktować jako nisko kosztową wstępną fazę wprowadzenia pomysłów w życie. Pomysły już
zaczynają żyć, co prawda tylko wirtualnie w głowach ich twórców, ale dopiero teraz są widoczne pewne ich aspekty wcześniej nie zauważalne.
Teraz też każdy z członków grupy ma chwile dla siebie, chwile na zastanowienie. Może znaleźć się w miejscu i czasie gdy najlepiej mu się myśli, Einstein np. twierdził że najlepiej mu się myśli pod prysznicem, inni słuchają muzyki czy też myślą przy zasypianiu.
7.
Na koniec po kilku dniach inkubacji ponowne spotkanie, dyskusja nad rozwiązaniami i w miarę możliwości wybór jednego.
Jeszcze raz w skrócie, cała burza mózgów:
1. Różnorodna grupa, ważne by członkowie nie czuli wzajemnych do siebie uprzedzeń, pomagają lodołamacze.
2. Generowanie pomysłów pod okiem prowadzącego, zero krytyki i ocen.
3. Ważna ilość pomysłów, a nie ich jakość.
4. Pomysły można modyfikować, rozwijać łączyć.
5. Ocena, wybór kilku rozwiązań.
6. Inkubacja.
7. Ostateczne spotkanie i wybór jednego rozwiązania.
Oczywiście rzecz jasna decyzja czy trzymać się tego schematu zależy od sytuacji.
Jak można w jednym zdaniu wyrazić ideę psychologii osiągnięć?
Podstawą psychologii osiągnięć jest poniższe stwierdzenie: "Życie może być o tyyyyyyyyyyyle lepsze..." W każdym aspekcie. W każdym wymiarze.
Psychologia osiągnięć jest więc po to, by pomóc Ci tworzyć coraz lepszą jakość życia we wszystkich jego obszarach.Możesz świadomie pracować nad poziomem swojego szczęścia. Czyli to nie przypadek, ale Ty możesz decydować, jak szczęśliwym będziesz człowiekiem.
Jakże smutna byłaby sytuacja, w której ktoś cierpi nie znając rozwiązania swojego problemu, a rozwiązanie można łatwo znaleźć w kilkudziesięciu książkach, które wydano na ten temat po polsku... Niepowetowana strata czasu, w którym można było być szczęśliwym...
Czy zauważasz już, jak niezwykle ważne jest aktywne i mądre rozwiązywanie swoich problemów? Sprawdzenie po pierwsze, co Ty wiesz na dany temat, potem, jakie książki możesz o tym przeczytać i w końcu, jakie osoby możesz poprosić o pomoc.
Życie nie jest po to, by cierpieć i umierać z bólu będąc w odległości np. kilku kilometrów (lub kilku kliknięć!) od książek czy ludzi, którzy znają przynoszące natychmiastową ulgę rozwiązanie.Każdy z nas może żyć lepiej, czuć się lepiej i być szczęśliwszą osobą niż w tej chwili.
Ty też.
Dlatego zachęcam Cię do lektury interesujących Cię książek.Nie warto marnować życia na cierpienie, które może zakończyć książka.Życie jest zbyt cenne. Każda minuta cierpienia, to bezpowrotnie stracone potencjalne 60 sekund szczęścia.Chyba nie trzeba Cię przekonywać, że warto żyć lepiej, czuć się lepiej, więcej zarabiać itd.
Problem zaczyna się zwykle wtedy, kiedy nie tylko trzeba chcieć lepiej żyć, ale jeszcze do tego podjąć odpowiednie działania w tym kierunku.