sobota, 6 listopada 2010

Jak wykorzystać Strategię Amnezji

Jak Wykorzystać "Strategię Amnezji"
Tony Robbinsa W Biznesie I W Życiu?


Tony Robbins to jeden z najwybitniejszych trenerów motywacyjnych, który za jednodniowy warsztat dla korporacji z listy Fortune 500 otrzymuje ok. 500 tyś. USD (tak dobrze widzisz, pół miliona dolarów!!!).

Robbins opanował 2 kluczowe umiejętności, które decydują o tym, że jedni z łatwością osiągają to, czego pragną i zaplanują, natomiast inni przez całe życie pozostają wyłącznie w sferze niezrealizowanych marzeń.

Po pierwsze Tony nauczył się...  

1. W Jaki Sposób Świadomie Wykorzystać Jedną  Z Najbardziej Fascynujących Umiejętności Ludzkiego Umysłu... ... 

czyli AMNEZJĘ, aby zapomnieć o tzw. "porażkach" i zapewnić sobie ABSOLUTNĄ PAMIĘĆ, jeżeli chodzi o własne sukcesy.

Tak, umysł człowieka posiada taką umiejętność i to właśnie dzięki niej Tony wspiął się na PRAWDZIWY SZCZYT...

... pewnie zgodzisz się ze mną, że w ten sposób można określić trwającą niespełna 12 miesięcy transformację sfrustrowanego, zakompleksionego, mieszkającego w klaustrofobicznej kawalerce 22-latka z nadwagą, w tryskającego energią, charyzmatycznego mówcę motywacyjnego, który potrafi w ciągu kilku godzin skutecznie porwać do działania tysiące ludzi!
Ale szybko okazało się, że to zaledwie początek.

Tony nauczył się także,

2. Jak Przestać Odkładać Różne Rzeczy Na Później...

... czyli skutecznie powiedzieć samemu sobie:


"Zacznij działać TERAZ"

Ta druga ze wspomnianych na początku umiejętności prawdopodobnie miała jeszcze większy udział w spektakularnych sukcesach Tony`ego!

A teraz zastanów się:
Jak bardzo wzbogaciłbyś Twoje własne życie, gdybyś Ty również opanował te dwie ważne i dla wielu trudne umiejętności?

czwartek, 4 listopada 2010

Prawo motywacji.

"Nie rezygnuj z celu, ponieważ wymaga czasu. Czas i tak płynie".

Uważam, że te słowa są esencją osiągania celów. Najczęściej do osiągnięcia jakiegokolwiek celu wystarczy działanie Twoje oraz czasu.

Oczywiście pewnie zauważyłeś, że sformułowanie jest bardziej sabotujące niż wspierające "nie rezygnuj...". Lepiej by to brzmiało, gdyby było sformułowane "Cierpliwie dąż do celu mimo tego, że zabiera to czas. Czas i tak płynie". Jednakże powyższe słowa są cytatem i nie chciałam w nie bezpośrednio ingerować.

Odrobina cierpliwości, samodyscypliny oraz wyciąganie wniosków z popełnianych błędów, a gwarantuję, że zajdziesz tam gdzie chcesz.

wtorek, 2 listopada 2010

Co jest potrzebne do szczęścia?



"Co musi się stać, byś poczuł się szczęśliwy?" - pyta Tony Robbins w swojej książce "Awaken the
Gigant Within"...


Różni ludzie mają różne standardy w tym względzie. Mówią:

- "Jak tylko przejdę na emeryturę i będę miał więcej czasu - będę szczęśliwy".

- "Jak tylko będę zarabiać 10 tys. miesięcznie - będę szczęśliwy."

- "Jak tylko wyzdrowieję - będę szczęśliwy."

- "Jak tylko wygram w lotka - będę szczęśliwy."

Tego typu standardy powodują, że nie tylko czekamy z cieszeniem się życiem, ale także po spełnieniu
tych warunków nie jesteśmy zbyt długo zadowoleni.

Jak to zmienić?

Najlepiej jest przenieść odpowiedzialność za Twoje szczęście na to, co zależy OD CIEBIE. O ileż bardziej przydatne są standardy typu:

- "Jeśli pomagam innym ludziom - jestem szczęśliwy."

- "Jeśli z każdym dniem staję się lepszym człowiekiem - jestem szczęśliwy."

- "Kiedy czuję wdzięczność za to, kim jestem i co mam już teraz - jestem szczęśliwy..."

Bycie wdzięcznym za to, co mamy już w tej chwili jest niezwykle dobrym sposobem na poczucie się
szczęśliwym. Dzięki postawie wdzięczności koncentrujemy się na powodach do szczęścia, które
mamy w danym momencie. Każdy z nas ma nieskończenie wiele powodów, by czuć się szczęśliwym - nie za 3 lata, nie za 5 lat, ale właśnie TERAZ.

Z głębokiego poczucia zadowolenia i satysfakcji łatwiej jest nam startować w przyszłość i osiągać nowe cele. Osiągamy je nie z desperacji "jak nie osiągnę to będę nieszczęśliwy", ale z pozycji siły - JUŻ jestem szczęśliwy, a fajnie będzie, jeśli w przyszłości zrobię jeszcze to i to.

Niektórzy ludzie uważają, że jeśli już jestem szczęśliwy, to po co mam coś dalej robić. Chodzi o to, że samoakceptacja nie wyklucza samodoskonalenia - ona je wspomaga.

To, że jestem zadowolony z życia w Polsce nie oznacza, że nie będę chciał się przenieść do USA -
"zawsze przecież można lepiej" :) Natomiast ludzie, którzy są nieszczęśliwi w Polsce - mogą
być również nieszczęśliwi w USA, bo to nie w kraju leży problem, a w NICH - dokładniej w tym, na czym
skupiają swoją uwagę i czy bardziej koncentrują się na znajdowaniu powodów do bycia szczęśliwym
czy nieszczęśliwym.


Postaraj się, by Twoje standardy/warunki szczęścia były jak najprostsze do spełnienia. Niech zależą w
pełni od CIEBIE.

Z drugiej zaś strony - pomyśl o standardach niezadowolenia - co musi się stać, by coś zepsuło Ci humor? Tutaj radzę przygotować jakieś bardzo skomplikowane i trudne do spełnienia warunki, by działo się to niezwykle rzadko.

Możesz też mieć "motywacyjne" standardy niezadowolenia - np. "jeśli się poddaję", "jeśli marnuję swój potencjał" itp. - wtedy odczuwam dyskomfort. Oczywiście należy tym tak zarządzać, by przez zdecydowaną większość czasu być szczęśliwym :)

środa, 27 października 2010

Czy wiesz,że ja nie wiem?

Może robisz to, co ja? Może uczysz się, jak prowadzić e-biznes i odnieść sukces? Może tworzysz swoją pierwszą listę e-mailową, uczysz się pisać i zarządzać nią?

Może tworzysz pierwsze strony i potrzebujesz pomocy kogoś, kto dzieli się zdobytą wiedzą bez używania niezrozumiałego dla Ciebie żargonu?

Może sprawdzasz, jak działają programy partnerskie i jak na nich zarabiać?

Może szukasz kontaktów, by stworzyć zespół, który zrealizuje ciekawy pomysł?

Nie wiem, czy interesuje Cię jedno konkretne zagadnienie, czy może kilka? Może coś jeszcze, czym mogę się z Tobą podzielić.

Już widzisz odpowiedź, na pytanie które zadałam w tytule.

Trzeba każdej liście przypisywać określony zakres tematyczny, by osoba zapisująca się na nią otrzymała potrzebne jej treści.

niedziela, 24 października 2010

Wiesz jak,ale czy wiesz po co?

Czy zastanawiałeś się już jak ważne dla Twojej motywacji są korzyści, które daje Ci osiągnięcie określonego celu?

Aby poczuć, jak korzyści wpływają na motywację wyobraź sobie dwie różne oferty sprzedaży domu.

Pierwsza wygląda następująco:
"Dwa piętra, 180 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej, 50 metrów od jeziora, stan surowy, cena 300 000 zł"

Druga natomiast tak:
"Widok z drugiego piętra na pobliskie jezioro tak łatwo wprawi Cię w zachwyt, że w ciągu minuty będziesz się relaksował pływając w przejrzystej wodzie. Ogromna przestrzeń da Ci poczucie swobody, wolności i komfortu. Sam zdecyduj jak będzie wyglądać Twoje wymarzone mieszkanie dzięki czekającym na wykończenie pokojom i skandalicznie niskiej cenie 300 tyś. zł"

Która z tych dwóch ofert bardziej do Ciebie przemawia i lepiej motywuje do kupna?

W obydwu przypadkach sprzedajemy ten sam dom, ale w pierwszym są pokazane jego cechy, a w drugim korzyści jakie płyną z tych cech dla Ciebie.

W marketingu jest zasada, że produkty należy reklamować za pomocą korzyści, jakie one przynoszą. Okazuje się, że to jest najlepszy sposób motywowania ludzi do kupna.

Jak to wykorzystać do motywowania siebie samego?

sobota, 23 października 2010

Sekrety motywacji.

Przypomnij sobie ostatnie fizyczne wyzwanie. Może to był bieg na 5 km, chciałaś podnieść 100 kg lub wygrać z Twoim trenerem sportowym? Może to emocjonalne wyzwanie? Jak np. pokazanie projektu biznesowego
obcej osobie, prośba o datki na szczytny cel lub zaliczenie ciężkiego egzaminu? Może wyzwaniem było znalezienie nowej pracy, wyjazd za granicę?

Jak się czułaś osiągając te rzeczy? Jak się czujesz, gdy to wspominasz? Życie nas niesamowicie wynagradza, gdy dążymy i dajemy z siebie wszystko, przekraczamy progi naszej wytrzymałości i wychodzimy ze strefy komfortu.

Jakie jest twoje następne wielkie wyzwanie? Odpowiedz sobie na powyższe pytanie i osiągnij je!

piątek, 22 października 2010

Gdzie się mam podpisać i ile płacę?

W stosunkach międzyludzkich są uniwersalne skróty, które zawsze pomagają dojść do celu szybciej. 
Weźmy na przykład zaufanie. Bez zaufania wszystko jest trudniejsze i bardziej czasochłonne do zdobycia. 
I w stosunkach dzieci z rodzicami, i w przyjaźni, i w miłości...
No i oczywiście także w biznesie.
W biznesie inwestuj zatem przede wszystkim w budowę zaufania - więcej niż w cokolwiek innego. Kiedy starasz się o tego trudnego do zdobycia klienta - zainwestuj więcej czasu, energii i nawet pieniędzy w zdobycie zaufania niż w to, żeby klienta przekonywać do tego jaka fantastyczna jest twoja oferta. 
Bo choćby nie wiem jak fantastyczne rozwiązania zaproponujesz, bez zaufania będzie ci szło jak po grudzie, żeby klienta przekonać i może w ogóle nie zdołasz go przekonać.

A z zaufaniem? Na odwrót!
Kiedy masz zaufanie często w ogóle nie musisz przedstawiać swojej propozycji w szczegółach. Klient który ci ufa nie traci czasu na stawianie oporu.

Klient który ci ufa, mówi  "OK, nie musisz mnie przekonywać, skoro uważasz, że mi to jest potrzebne, powiedz gdzie się mam podpisać i ile mam zapłacić?"