Można osiągnąć sukces w każdej dziedzinie: finansowej i osobistej. Czy to możliwe? Jak najbardziej!
Wszystko zależy od tego jak odbierasz ewentualne porażki. Jeśli uznasz je jako pewien etap na drodze do pełnego sukcesu, to tak się stanie. Wszystko co Cię spotyka, a nie jest po Twojej myśli, przygotuje Cię to na coś co będzie zupełną odmianą w Twoim życiu. Odmianą na lepsze.
Być może Twoje życie dzisiaj jest pełne stresów. Być może nie widzisz żadnego sensu w tym co Ci się przytrafia. Być może zastanawiasz się... A co jeśli Ci powiem, że stres i te wszystkie porażki przez, które być może obecnie przechodzisz, mają przygotować Cię na coś wyjątkowego w Twoim życiu? Stres ma Cię zahartować przed sukcesem, który zbliża się dużymi krokami. Pamiętaj jednak, że sukces to ogromny stres. Los chce Cię przygotować, dlatego "rzuca Ci kłody pod nogi". Inaczej, w obliczu sukcesu mógłbyś sobie nie poradzić. Całkiem możliwe, że w przyszłości, być może całkiem niedalekiej, obejmiejsz stanowisko, które będzie prawdziwym sukcesem. Być może założysz firmę, która da Ci wiele satysfakcji osobistej i finansowej. Jednak bez odpowiedniego "psychologicznego" przygotowania, mógłbyś sobie nie poradzić.
To stąd ten cały stres i wszelkie dotychczasowe "niepowodzenia".
Jak myślisz, dlaczego amerykańscy milionerzy, którzy zaczynali od życia na ulicy, pracując jako sprzedawcy gazet, albo pucybuci, odnoszą takie sukcesy? Dlaczego po latach stają się najbogatszymi mieszkańcami Ameryki? Właśnie, los ich najpierw odpowiednio przygotował tak, by potrafili sobie poradzić z sukcesem.
Bez odpowiedniego przygotowania nie jest to możliwe.
Podzielę się z Tobą historią pewnego przedsiębiorcy, który swoją działalność zaczynał 15 lat temu.
Nie miał zielonego pojęcia na temat prowadzenia firmy, ale był doskonałym fachowcem w dziedzinie budownictwa.
Całą swoją wiedzę zdobywał ciężką pracą. Postanowił założyć firmę i zatrudnił kilka osób do pomocy.
W czasie paroletniej działalności zdobył uznanie, szacunek i mnóstwo kontaktów, dzięki którym jego firma mogłaby stać się jedną z lepszych w województwie.
- Czy gdybyś Ty był w podobnej sytuacji to wykorzystałbyś swój pełen potencjał oraz potencjał rynku?
- Czy na jego miejscu, po 15 latach prowadzenia firmy, siedziałbyś na Karaibach czytając raporty finansowe, o tym jak Twój pracownik kieruje coraz więcej zarabiającą firmą?
Każdy z nas ma dary, zdolności, wiele kreatywnych pomysłów z różnych dziedzin, które z niecierpliwością czekają na realizację.
Czasem jednak uciskają pewne bariery, które wystarczy przełamać, aby pomknąć w stronę pewnego sukcesu. Kluczem są tu Twoje przekonania, sposób myślenia i dobra strategia działania.
Te rzeczy sprawiają, że jesteś skazany na sukces finansowy.
Jeśli jesteś właścicielem firmy, musisz pamiętać, że uszczęśliwianie klientów należy do twoich głównych zadań - bo na dłuższą metę to właśnie wiedzie do uszczęśliwiania samego siebie.
Im szczęśliwszy twój klient tym bardziej prawdopodobne, że wróci do ciebie w przyszłości, żeby znowu coś kupić i powie innym żeby robili to samo. No i oczywiście im szczęśliwszy klient tym cześciej kupuje i tym większej liczbie osób o tobie mówi. A ty zarabiasz więcej i masz mniej stresu :-)
Niektórym wydaje się, że nie warto sobie zawracać głowy tym uszczęśliwianiem - ot wystarczy zwykła dobra obsługa. Niestety, zwykła dobra obsługa nie wystarcza. Musisz być konkurencyjny, a o wiele taniej jest być konkurencyjnym pod względem obsługi niż np. pod względem cen. Wykorzystaj więc to.
Na szczęście wcale nie jest tak trudno uszczęśliwiać klienta.
Piątek to tajemnicza zapowiedź super udanego weekendu, spotkań z przyjaciółmi, imprez, nowych klubów, szalonych wyjazdów, świętego spokoju, dnia spędzonego w domowych pieleszach - słowem, tego na co ma się akurat ochotę, a czego brakuje w normalnym zaganianym tygodniu.
Piątek, to taka zapowiedź nowego,lepszego jutra, bez pracy, szkoły, pilnych zajęć. Takie cotygodniowe, wytęsknione mini wakacje :) Słowem - sielanka.
Czy czasami Twoje myśli krążyły wokół pytania: Czy weekend może trwać codziennie?
Wyobraź to sobie - każdy dzień jest przyjemny, radosny, dzieją się w nim tylko takie wydarzenia, które są dla Ciebie OK. Czujesz zadowolenie ze swojego istnienia, umiesz dostrzegać wartościowych ludzi, odbywać nowe fascynujące spotkania, bawić i cieszyć się własnym życiem. Jest to możliwe, ale nie od razu.
Los ludzki zostaje poddany próbom, ale może po to, by po latach chudych, można było łatwiej docenić lata tłuste.
Jako dziecko, na pewno nie raz ktoś czytał Ci bajki. Jeśli wrócisz do nich myślami, na pewno zauważysz, jak w większości z nich, główny bohater musiał przebyć długą drogę, zanim osiągnął swój cel. Czasem była to podróż na krańce krańca ziemi, czasem walka z potworami (czasem z wiatrakami :), czasem dłuższe odosobnienie, czasem życie z potworem, a czasem cokolwiek innego, co było bezwzględnie okropne dla danego bohatera.
Każdy z nas przechodzi taką bajkową drogę. Jej szczęśliwe zakończenie zależy wyłącznie od głównego bohatera - jego determinacji, skoncentrowania na celu, który chce osiągnąć, sile swojego pragnienia, a przede wszystkim na głębokiej wierze w słuszność tego, co robi i do czego dąży.
Coś co blokuje każdego człowieka najbardziej, to notoryczne podcinanie skrzydeł.Pomyśl ile razy, wpadł Ci do głowy genialny pomysł, który wymagał wcielenia w życie. Przypomnij sobie ile razy dzieliłeś się z nim z bliskimi Ci osobami, a one stukały się w głowę i... skutecznie zniechęcały Cię do realizacji.
Dzięki temu, nadal trwasz w ich świecie - narzekaniu, maraźmie, wszechogarniającej beznadziei. I zaczynasz wierzyć, że naprawdę nie można być szczęśliwym! Na pewno znasz takie powiedzenie:
Kto z kim przystaje, takim się staje.
Zrób teraz proste ćwiczenie: wypisz imiona 10 osób, z którymi SPĘDZASZ najwięcej czasu w swoim życiu: 1 ................ 6. .............. 2 ................ 7. .............. 3 ................ 8. .............. 4 ................ 9. .............. 5 ................ 10. ..............
A teraz, zaznacz, które z tych osób, skutecznie motywują Cię, do dokonywania pozytywnych zmian w Twoim życiu, które Cię dopingują i wierzą w Twój sukces. A nawet, które chcą Ci w nim pomagać.
Jeśli udało Ci się i 50% osób z Twojego otoczenia Cię wspiera jesteś szczęściarzem. Połowiczym. Ale jeśli jeszcze mniej, to czas na konkretne zmiany w Twoim dotychczasowym życiu. Każdy, kto chce wyzwolić się z tej szarej masy, musi zacząć od tego - że zrozumie CO go NAPRAWDĘ powstrzymuje.
Blokady, które masz w sobie są skutecznie, poprzesłaniane innymi, które będą robić "zasłonę dymną", tym faktycznym. To jak rozbieranie cebuli. Zanim dotrzesz do sedna, trzeba zdjąć kilka warstw.Każdy człowiek, który postanowi, że naprawdę CHCE coś konkretnego osiągnąć, osiągnie to. Ale zmienienie świata, trzeba zacząć od siebie. Nigdy odwrotnie.
Zrozumienie siebie, swojego funkcjonowania, swoich predyspozycji i społecznego oddziaływania, to wstęp do sukcesu.
W czasach rewolucji przemysłowej, w erze wielkich wynalazków, istniała w małym miasteczku duża fabryka.
Pracowała w niej większość mieszkańców. Pomimo wieloletniej tradycji produkcji butów, powstawało coraz więcej konkurencyjnych fabryk, a tempo rozwoju całego sektora obuwniczego było tak duże, że stary dyrektor fabryki nie nadążał ogarnąć wszystkich zmian.
Kiedy fabryka popadła w długi i groziło jej zamknięcie, dyrektor postanowił zatrudnić specjalistę, aby wyciągnął ją z kłopotów. Przez kilka tygodni zapoznawał się z dokumentami firmowymi oraz poznawał zwyczaje i kulturę firmy. Po tym wstępnym okresie przedstawił dyrektorowi plan, który powinien wyprowadzić firmę na prostą.
- Ma pan 300 pracowników, a fabryka produkuje 30 000 par butów miesięcznie - rzekł specjalista. - Na jednego pracownika przypada więc 100 par butów miesięcznie, a w innych fabrykach jeden pracownik produkuje 140 par butów. Trzeba zmniejszyć zatrudnienie i zwiększyć efektywność pracowników, tak jak to jest w innych fabrykach. Oto lista osób, które należy zwolnić.
Dyrektor, po dłuższej chwili, pyta: - Proszę mi powiedzieć, dlaczego mam zwolnić starego strażnika Elmera? To jest jeden z najbardziej oddanych pracowników mojej fabryki.
- Co? Ten stary strażnik, który wiecznie siedzi z wyciągniętymi nogami na fotelu przed telewizorem, jest najbardziej oddanym pracownikiem firmy? Powinien Pan szybko zmienić swoją definicję oddanych pracowników, gdyż to właśnie on pogrąża fabrykę.
- Nie - odpowiedział dyrektor - to Pan się myli. Ten człowiek, który według Pana jest nic nie przynoszącym fabryce pracownikiem, 3 lata temu obserwując ze strażnicy pracę kolegów, wpadł na bardzo dobry pomysł. Zaproponował, abyśmy umieścili nóż w prasie do cięcia skór pod kątem, a nie prostopadle. Dzięki temu ostrza tępią się 5 razy wolniej, a pieniądze, jakie dzięki temu zaoszczędziliśmy, już dawno przekroczyły kwotę, którą ten człowiek zarobiłby u nas do końca swojego życia! A to tylko jeden z jego pomysłów.
W momencie, kiedy w jego głowie zaświtał ten pomysł, siedział na tym samym fotelu co teraz. Zmarnował Pan kilka tygodni w naszej fabryce i nie dostarczył mi Pan żadnych informacji, o których bym nie wiedział. Nie potrafi Pan dostrzec prawdziwego kapitału fabryki. Kapitałem tym jest właśnie załoga, bez której fabryka nie istnieje. Nie zatrudniłem Pana po to, aby doradził mi Pan pozbycie się połowy kapitału, tylko aby Pan znalazł rozwiązanie, dzięki któremu będę mógł ten kapitał wykorzystać w 100% - powiedział podniesionym tonem właściciel fabryki.
Doradca wziął do siebie słowa dyrektora i po kolejnych kilku tygodniach przedstawił plan, który polegał na poszerzeniu produkowanego asortymentu. Od teraz fabryka produkowała buty oraz skórzane kapelusze, które okazały się prawdziwym hitem.
Zadziwiające, jak życie wielu ludzi jest podobne do tej historii. Przecież wiele osób myśli podobnie jak ten specjalista na początku. Niektórym osobom wydaje się, że zmieniając np. pracę na nową (z lepszą pensją) zmieni się ich sytuacja finansowa. Jak się szybko okazuje, większe dochody wcale nie rozwiązują starego problemu, braku pieniędzy. Teraz po prostu brakuje pieniędzy na lepsze rzeczy.
W większości przypadków "zmiana" w życiu jest tylko krótkotrwała, tak samo jak krótkotrwałym zabiegiem byłaby redukcja załogi w fabryce. Pojawiłaby się inna fabryka, która jeszcze bardziej obniżyłaby koszty produkcji i znów trzeba by było zwalniać pracowników. To nie jest rozwiązanie.
To co było potrzebne fabryce, to wykorzystanie w nowy sposób, własnego potencjału. Fabryka potrzebowała nowych możliwości, nowego celu a nie powielania starego schematu.
Żeby mieć w życiu nowe rezultaty, trzeba zacząć robić COŚ NOWEGO, innego. Tak samo jak zrobił to ten specjalista, który wpadł na pomysł, żeby zacząć produkować kapelusze, zamiast redukować w nieskończoność załogę.
On wpadł na nowy pomysł, który był zupełnie inny od tego co robiła reszta fabryk i okazało się to strzałem w dziesiątkę.
Być może nie do końca jesteś przekonany, że w mlm firma może funkcjonować, odnosić sukcesy na rynku i jeszcze rozwijać się.
Aby Ci udowodnić że jest to naprawdę skuteczny sposób na pozyskiwanie nowych klientów posłużę się przykładem.
Załóżmy że jesteś fanem jakiegoś zespołu lub pisarza. Chcesz zorganizować spotkanie osób o tych samych zainteresowaniach co Twoje. Niestety w najbliższym otoczeniu masz tylko 2 takie osoby. Rozmawiasz
z nimi i prosisz, aby przekazały informację o spotkaniu swoim znajomym, a oni swoim itd, itd.
Załóżmy, ze w ten sposób dotarłeś do tzw. siódmej wodzie po kisielu i każda osoba, która była zainteresowana tą informacją znalazła kolejne 2 osoby na spotkanie.
Tyle założeń. A teraz spróbuj policzyć ile osób będzie na Twoim
spotkaniu:
1 linia - TY
2 linia - 2 twoich znajomych czyli jest Was troje
3 linia - po dwie osoby od każdej znanej Ci osobiście osoby - czyli 4 fanów + Wasza trójka - mamy 7 osób
4 linia - 4 razy 2 osoby - 8 + 7 = 15
5 linia - 8 razy 2 osoby - 16 + 15 = 31
6 linia - 16 razy 2 osoby - 32 + 31 = 63
i ostatecznie 7 linia - 32 razy 2 osoby = 64 + 63 wcześniejszych osób.
Wyszło że na spotkaniu będzie Was ponad 120.
A co by było gdybyś Ty i każda następna osoba znalazła 3 albo 4 ludzi o takich samych zainteresowaniach?? Zrobiłby się prawdziwy tłum na Twoim spotkaniu prawda??
Przy 4 osobach licząc szybko Twoja struktura wyglądałaby następująco:
1) Ty - 1 osoba
2) 4 osoby + Ty + 5 osób
3) 4 x 4 = 16 + 5 osób = 21 ludzi
4) 16 x 4 = 64 + 21 = 85 osób
5) 64 x 4 = 256 + 85 osób - i jest Was 341
6) 256 x 4 = 1024 + 341 = 1365
Dalej policz sobie sam. Mi już ta liczba wystarczy.
A teraz zwróć uwagę, ze szukałeś znajomych na imprezę, która jest ograniczona datą. A co by było gdybyś miał nieograniczony czas?? Ile osób wiedziałoby o Twoim spotkaniu po roku?? Albo dwóch??
Pokazane wyżej liczby przełóż teraz na firmę sprzedającą jakiś produkt. Twoi znajomi to klienci, którzy korzystają z usług firmy i którzy polecają produkt swoim znajomym. Liczba osób korzystających z
produktu szybko się zwiększyła, prawda??
Dalej nie wierzysz, że w ten sposób można odnieść sukces na rynku?? A co by było gdybyś otrzymywał wynagrodzenie uzależnione od zakupów osób w Twojej sieci?? Czy nie starałbyś się bardziej i nie znalazł
np. pięciu albo 7 znajomych??
Jeśli idziesz przez życie bez przygotowanego planu - poddajesz się przypadkowym zdarzeniom.
Na każdym kroku czeka cię wiele decyzji. Podejmujesz te decyzje szybko i bez zastanowienia: Co zjeść? W co się ubrać? Czy warto się tym zająć? Jak długo z tą osobą rozmawiać? Czy tam pójść? Czy to przeczytać? Czy to kupić? Pojechać do domu tramwajem, czy pójść pieszo?
Niektóre decyzje to sprawy trywialne. Ale od czasu do czasu decydujesz o czymś co wygląda z pozoru jak błahostka, a jednak ma ogromne znaczenie.Bez planowania kierujesz się instynktem, który często się myli powodując, że podążasz "z falą". A jeśli idziesz z falą, to nie ty kierujesz życiem, ale życie kieruje tobą.
Wszystkie sprawy, z którymi spotykasz się w życiu można podzielić na cztery grupy:
PIERWSZA to sprawy "ważne i pilne" Masz stertę rachunków do zapłacenia - musisz zapłacić za elektryczność bo jak nie zapłacisz, to ci wyłączą światło.
Ważne? Oczywiście. Pilne? Bez wątpienia
DRUGA kategoria: "niezbyt ważne, ale pilne" Powiedziałeś koleżance, że możesz jej w czymś pomóc. Czujesz, że właściwie to wymogła na tobie zobowiązanie i teraz dzwoni dzień w dzień przypominając ci o tym. Nie jest to nawet twoja przyjaciółka, dla której chciałbyś się poświęcić. Jednak dopadła cię już dzisiaj dwa razy, żeby się upewnić, że o tym nie zapomniałeś...
Czując, że masz tylko jedną alternatywę (oprócz ukrywania się), odkładasz wszystko na bok, by jej pomóc...
TRZECIA kategoria: "niezbyt pilne, ale ważne" Wiele rzeczy, od których zależy twoje powodzenie w życiu należy właśnie do tej grupy. Chcesz na przykład uzupełnić swoje wykształcenie. Albo opracować swój plan życiowy. Albo zacząć swój biznes, bo się do tego przymierzasz...
Ważne? Tak! Ale pilne? Nie bardzo.
Nikt przecież nie wywiera na tobie żadnej presji. Nikt do ciebie nie wydzwania i nie dopomina się o uwagę. Nie masz żadnego terminu, z którego się musisz wywiązać. Łatwo więc to odłożyć z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, nawet z miesiąca na miesiąc i z roku na rok. A ponieważ łatwo to odłożyć, więc często odkładasz...
CZWARTA kategoria: "ani pilne ani ważne" Rzeczy bez znaczenia - każdy z nas zajmuje się od czasu czymś podobnym. Na przykład przez godzinę porządkujemy szufladę, sortujemy spinacze, ostrzymy ołówki, układamy książki na półce od największych do najmniejszych albo odwrotnie. Ważne? Pilne? Nie.
Wbrew pozorom to wcale nie ta ostatnia kategoria zagraża naszym sukcesom życiowym. Największą pułapką jest pomylenie grupy drugiej z grupą trzecią. "Ważne i mało pilne" czy też "pilne i mało ważne"? Te same słowa a jak ogromnie się różnią ich znaczenia!
Jeśli chcesz osiągać rezultaty w życiu, naucz się rozróżniać i staraj się zawsze załatwiać sprawy "ważne i mało pilne" zanim zabierzesz się za te "pilne, ale mało ważne".
Od czego zacząć? Przeanalizuj, jakimi sprawami zajmujesz się z dnia na dzień najczęściej? Na przykład przyjrzyj się wszystkim czynnościom które wykonywałeś wczoraj: Co było pilne i ważne? Co było pilne ale mało ważne? Co było ważne a mało pilne Co nie było ani ważne ani pilne?
Które z tych zajęć przyniosły ci najlepsze efekty - albo były inwestycją w osiągnięcie rezultatów w przyszłości? Które mają wpływ na wysokość twoich zarobków? Które na jakość twojego zdrowia? Które pomagają ci w zdobyciu własnych celów? Które mają wpływ na zacieśnięcie więzi z tymi ludźmi, na których ci naprawdę w życiu zależy?
Sukces zależy od wielu czynników, ale umiejętność ustalania priorytetów jest jednym z najważniejszych. Pierwszeństwo należy się zawsze czynnościom, które przynoszą największe