Ile razy zadawałeś sobie pytania zaczynające się od "czy"?
Całkiem możliwe, że większość Twoich pytań zaczyna się od "czy". Wiedz, że o cokolwiek pytasz, to istnieje na to pozytywna odpowiedź. Zatem stratą energii i czasu jest ich zadawanie. Czy możesz zarabiać wystarczająco dużo by stać Cię było na życie bez problemów finansowych? Tak! Czy w ciagu roku czasu możesz zarobić na dom? Tak. Czy możesz być szczęśliwy. Czy stać mnie kiedys bedzie na podróż dookoła świata? Tak.
O cokolwiek spytasz wiedz, że istnieje pozytywna odpowiedź na to pytanie. Zatem nie trudź się i od razu spytaj się "jak?". Jak tego dokonać? Jak zarobić na dom? Jak znaleźć miłość swojego życia? Jak wyjechać w podróż dookoła świata? Jak otrzymać wymarzoną pracę? Jak założyć prosperujący biznes?
Kiedy zadajesz tego typu pytania zaczynające się od "jak?", z czasem otrzymasz na nie odpowiedź. Wątpisz? Przekonaj się sam. Być może kogoś spotkasz, przeczytasz interesujący artykuł, ktoś do Ciebie zadzwoni, zobaczysz ogłoszenie na internecie... Być może uznasz to za przypadek, jednak przypadki nie istnieją. Będzie to odpowiedź na Twoje pytanie, jakie już wcześniej zadałeś.
Cokolwiek "złego" w Twoim życiu przytrafia Ci się - nie przejmuj się.
Życie jest jak film w którym gramy główną rolę. Ten, który stworzył ten film, wiedział co robi. Nie ma tutaj miejsca na przypadek. Wszystko co się Tobie "przytrafia" jest przemyślane. Zatem powtórzę Ci jeszcze raz: nie przejmuj się, uśmiechnij się i podziekuj za możliwość "doświadczania" życia.
Czy można kochać tylko słońce, a nienawidzieć burzę? Czy można wiedzieć czym jest noc bez dnia?
Czy można wiedzieć czym jest radość bez smutku?
Więc dlaczego Ty pokochałaś jedynie te "dobre" rzeczy, które przytrafiają Ci się, a nie dostrzegasz tego dobrego, w tym co dzisiaj jest dla Ciebie "złe"?
Pamiętaj, że nastanie taki dzień, że to całe "zło" jakie Cię spotkało, bądź spotyka, uznasz za największe błogosławieństwo w swoim życiu.
Gdy już tak codziennie zadajesz sobie pytanie o to, co Cię ekscytuje i czemu chcesz się całkowicie poświęcić, zaczynasz docierać do esencji własnego istnienia. Zastanów się chwilę. Czy kiedy zadajesz pytanie o swoją pasję to czy może Ci przyjść do głowy coś czego nie lubisz?
Raczej nie. Albo zaczniesz doceniać bardziej swoje ulubione zajęcia, albo znajdziesz nowe, które sprawią, że będziesz z siebie jeszcze bardziej dumny. Będziesz jeszcze bardziej zadowolony, podekscytowany i szczęśliwy. Właśnie tutaj objawia się potęga przepływu czyli stanu, w którym jesteś kiedy robisz to co lubisz.
Większość z nas szuka motywacji, energii i zdrowia na zewnątrz, podczas gdy źródła tych stanów są wewnątrz Ciebie.
Pomyśl, jak się czujesz, kiedy zajmujesz się swoim hobby? Czy jesteś rozluźniony i skoncentrowany jednocześnie? Czy masz problem z zabraniem się za wykonywanie czegoś co bardzo lubisz i jest to Twoją pasją? Czy kiedy to robisz, przestajesz czuć upływ czasu, dobrze się bawisz i mógłbyś to robić bez końca? Czy brakuje Ci energii, żeby robić to, co lubisz najbardziej?
Często mamy jakąś pasję czy hobby, ale czasem nie potrafimy się tym cieszyć i tego docenić. Poznaj reguły, które pomogą ci to zmienić. OTO 5 ZASAD SZCZĘŚCIA:
#1 - JEŚLI COŚ LUBISZ, CIESZ SIĘ TYM.
Wydaje się to oczywiste, a jednak rzadko to robimy. Wydaje nam się, że możemy się cieszyć jedynie z dużych sukcesów. Paradoksalnie, żeby osiągnąć duży sukces musisz najpierw mieć setki małych sukcesów. Więc, po co czekać?
Czy zdajesz sobie sprawę, że jesteśmy chronicznie uzależnieni od niezadowolenia. Jesteśmy niezadowoleni, bo nie mamy tego, co chcemy. Nawet gdy już to zdobędziemy to przeraża nas myśl, że możemy to stracić. Co by było gdybyś nagle stał się absolutnie zadowolony dosłownie ze wszystkiego? Pewnie mówisz teraz sobie "Przecież tak się nie da".
To Ty decydujesz o każdej swojej myśli i przez to o każdym odczuciu. Postanów, teraz, że od tej chwili cieszysz się wszystkim, co lubisz. Obojętne czy jest to drobiazg czy coś większego.Wszystko zależy od Ciebie.
Słyszałam kiedyś taką historię .Podczas szkolenia jednego z największych mentorów motywacji na świecie miała miejsce pewna stresująca sytuacja.
Sala szkoleniowa położona była tuż obok stacji kolejowej. Pociągi jeździły średnio co 20 minut. Wywoływało to w uczestnikach irytację i wściekłość. Widząc taką reakcję trener Anthony Robbins powiedział: "Postanów, że za każdym razem, gdy coś będzie Ci przeszkadzać, zupełnie bez powodu zaczniesz się cieszyć!"
Zgadnij co się stało? Uczestnicy z niecierpliwością oczekiwali nadjeżdżającego pociągu, aby móc się cieszyć. #2 - JEŚLI CZEGOŚ NIE LUBISZ, UNIKAJ TEGO.
Ile razy zdarzyło Ci się, że zrobiłeś coś na siłę, wbrew sobie? Zaangażowałeś się w pracę, której nie lubisz.Jeśli nie jesteś w zgodzie z sobą, idziesz prostą drogą do choroby.
99% chorób jest wynikiem stresu. Stres wynika z braku zgodności Twoich myśli i pragnień z tym, co faktycznie robisz. Przypomnij sobie jak często krytykowałeś siebie za to, że zrobiłeś coś inaczej niż chciałeś? Czy to było przyjemne? Każda nieprzyjemność wiąże się ze zwiększonym stresem, a ten już bezpośrednio z chorobami.
#3 - JEŚLI CZEGOŚ NIE LUBISZ I NIE MOŻESZ TEGO UNIKNĄĆ, ZMIEŃ TO.
Powodem, dla którego ponosimy porażki w życiu osobistym, zawodowym i finansowym jest to , że ze zmianą czegoś, co nam się nie podoba, czekamy aż problemy spiętrzą się bardzo i runą na nas zalewając swoją siłą tak, że nie będziemy w stanie ich zignorować.
A teraz pomyśl, czego tak naprawdę nie jesteś w stanie zignorować? Bólu fizycznego. A z czym się on wiąże? Z chorobą. Otóż to! Chorujesz po to, aby zacząć wreszcie robić to, czego pragniesz najbardziej. Choroba, ból pokazuje, że nie robisz tego, co naprawdę chcesz. #4 - JEŚLI CZEGOŚ NIE LUBISZ, NIE MOŻESZ TEGO UNIKNĄĆ I NIE MOŻESZ LUB NIE CHCESZ ZMIENIĆ, ZAAKCEPTUJ TO.
Jak zaakceptować sytuację czy osobę, wobec której jesteś nieszczęśliwy? Znajdź wszystko co jest w danej sytuacji pozytywnego. Potraktuj to jak ambitne wyzwanie, któremu zamierzasz sprostać. Jak test, którego zdanie nauczy Cię czegoś bardzo ważnego. Tak naprawdę odpowiedź znajdziesz w piątym prawie szczęścia.
#5 - AKCEPTUJESZ DANĄ RZECZ PRZEZ ZMIANĘ SWEGO PUNKTU WIDZENIA NA NIĄ.
Najpierw zaakceptuj swoją sytuację i skoncentruj się na pozytywnym rozwiązaniu. Akceptacja jest kluczem do zmiany tego, czego nie chcesz w swoim życiu. Ciesz się tym, co lubisz. Zacznij zmieniać to, czego nie lubisz. To samo będzie Cię napędzało i dawało więcej energii do działania.
Rób to, co lubisz i ciesz się tym codziennie coraz bardziej, a będziesz zdziwiony efektami.
Boimy się, wszystkiego: od bycia biednym, po bycie bogatym. Boimy się, że będziemy nieszczęśliwi, ale i obawiamy się szczęścia, że te się kiedyś skończy. W myślach tworzymy setki sytuacji, nobrazów, które zatruwają nam życie i nie pozwalają się nim cieszyć. W rzeczywistości jednak to my sami nadajemy znaczenie wydarzeniom nam się przytrafiającym i zazwyczaj my sami je wywołujemy. Boisz się bankructwa, myślisz o tym i w końcu do niego doprowadzasz. Boisz się utraty pracy, często myślisz o tym i tak się staje. Boisz się, że ukochana osoba Cię opuści i tak się też dzieje. Nie ma niczego dobrego czy złego z natury. To my nadajemy znaczenie przytrafiającym nam się sytuacjom.
Oto przykład:
Uważa się, że posiadanie samochodu jest czymś dobrym, jednak czy nie uznasz tego za rzecz złą jeśli byś wiedział, że ulegniesz wypadkowi, właśnie prowadząc samochód?
Praca jest dla Ciebie czymś dobrym, ta konkretna, którą teraz posiadasz. Dlatego też obawiasz się jej utraty. Jednak czy bałbyś się gdybyś wiedział, że dostaniesz jeszcze lepszą propozycję pracy?
Pamiętaj, cokolwiek się wydarzy nie bój się tego. Wiedz, że to czego się obawiamy, staje się naszym udziałem. Jedyny skuteczny sposób ochrony przed tego typu myślami, jest znalezienie rzeczy pozytywnych w zdarzeniach, których się obawiasz.
Oto przykład:
Boisz się, że ukradną Ci samochód - wyobraź sobie, że stanie się to na dzień przed groźnym wypadkiem. Boisz się utraty pracy - wyobraź sobie, że nawet jeśli ją stracisz to dlatego, że pojawi się jeszcze lepsza oferta pracy.
Myśląc w ten sposób, doprowadzisz do sytuacji, że nie tylko nie stracisz pracy, ale pojawi się jeszcze ciekawsza oferta, a Ty będziesz mógł wybierać sposród kilku propozycji.
O czymkolwiek myślisz, pamiętaj by znaleźć dobre rzeczy w tych, których się obawiasz. W ten sposób przestaniesz sie nimi przejmować, a te stracą na swojej mocy. Stań się osobą pozytywnie nastawioną do życia - cokolwiek Ci się przytrafia odnajdź i nadaj pozytywne znaczenie temu czego doświadczasz. Wiedz, że nie ma złych, ani dobrych rzeczy z natury - to Ty sam nadajesz im znaczenie.
Na koniec proponuję Ci pewne ćwiczenie, które mimo, że trudne to jednak możliwe do zrealizowania. Obok każdego "negatywnego" zdarzenia, napisz coś pozytywnego. Pamiętaj także, że nic nie dzieje się bez przyczyny, zawsze jest jakiś sens w tym co nam się przytrafia.
*Ukradli ci samóchod. *Spalił ci się dom. *Zwolnili cię z pracy. *Zbankrutowałeś. *Ciężka choroba. *Kalectwo. *Zawód miłosny. *Głód. *Okradli cię.
Poprzez naśladowanie mycia zębów potrafi dać znać sprzedawcy, o co mu chodzi i oczywiście dostaje szczoteczkę do zębów. A teraz co musi zrobić niewidomy jeśli chce kupić okulary słoneczne?
Oba powyższe zadania mają bardzo prostą strukturę, najpierw uczą nas schematów, a potem udowadniają że te schematy nie zawsze są słuszne. Są one trochę przerysowane, ale dokładnie tak samo jest w naszym zwykłym życiu.
Uczymy się rozwiązań, potem je stosując nie zawsze zastanawiając się czy są one słuszne. Uwrażliwiamy się na wzorce, które umożliwiły nam funkcjonowanie, rozwiązywanie zadań w przeszłości. Obrazowo można to porównać do pierwszego otwarcia drzwi, które są potem otwarte i można przez nie bez problemu przechodzić.
Efekt ten czasem może poważnie przeszkodzić w rozwiązywaniu prostych problemów, po prostu wydaje się nam że następny problem jest podobny do poprzedniego i można zastosować ten sam schemat. Nowe spojrzenie na sprawę może stać się wtedy bardzo trudne.
Niejednokrotnie wydaje nam się, że jesteśmy do niczego, bo: - nie mamy idealnej budowy ciała (niski wzrost, mały biust, krzywe nogi) - nie mamy zdolności do języków obcych - ciężko przyswajamy nowinki techniczne Brak akceptacji własnej osoby sprawia, że czujemy się gorsi. To odbiera nam chęć do życia. Cały czas porównujemy się do lepszych od nas. To BŁĄD!
Gdyby po świecie chodziły same ideały umysłowe i fizyczne, to… świat byłby nudny i do bani. Pamiętaj: jesteś jaki jesteś, i zawsze, w każdej sytuacji przedstawiasz sobą dużą wartość. Więc przestań myśleć o swoich wadach i staraj się wyeksponować ZALETY.
Taki sam schemat myślowy obowiązuje, i w rodzinie, i w biznesie. Już samo to, że mężczyzna wykonuje w domu z reguły inne obowiązki, a kobieta inne, daje podstawę do myślenia, że: KAŻDY JEST DOBRY W CZYMŚ INNYM. Tata lepiej przykręca śrubki, trzepie dywany i naprawia samochód (choć nie zawsze). Mama sprawniej panuje nad praniem, sprzątaniem i gotowaniem. Ten, nazwijmy to, naturalny podział (prosimy o nie obrażanie się pań, które wbijają gwoździe, i panów, którzy świetnie gotują) pokazuje, iż wykorzystanie swoich naturalnych zalet i predyspozycji pomaga nam ułożyć życie... w miarę bezstresowo. Jeżeli zrobimy na odwrót, efekt może być kiepski.
Jeżeli chodzi o biznes, sytuacja jest podobna. Wiele, naprawdę mnóstwo osób nie otworzyło własnego biznesu, bo stwierdzili, że się do tego nie nadają. W ogóle nawet nie próbowali podjąć wysiłku. No to skąd mogli wiedzieć, że im się nie uda?
Ci, którzy zaryzykowali - często wygrali swoją szansę. Po prostu uwierzyli, że zalety, mocne strony, które posiadają są najważniejsze. Nie przejmowali się szczegółami, które suma summarum i tak nie mają większego znaczenia w końcowym rozrachunku.
To samo jest wtedy, gdy przyjmujesz nowego pracownika. Staraj się wykorzystać jego mocne strony dla dobra i rozwoju Twojego biznesu. Nie skreślaj ludzi na starcie, bo czegoś tam nie umieją.
Staraj się wyciągać z ludzi to, co najlepsze, bo to jest korzyść podwójna: Ty masz większy pożytek z nich, zaś oni lepiej się czują, mogąc robić to, w czym czują się mocni.
Zaakceptowanie własnych wad pozwala dojrzeć iwykorzystać zalety.
"Nie ma ludzi bez wad" - znasz ten slogan. To oczywiście prawda. Jednak pamiętaj o jednej rzeczy: nie zmienisz tego, czego nie da się zmienić (np. brzydkiego, piskliwego głosu, czy wielkich stóp lub dłoni).
Natomiast wady charakteru możesz zmienić, poprzez pracę nad sobą. A bycie dla innych dobrym człowiekiem będzie Ci procentowało każdego dnia i... zarabiało dla Ciebie pieniądze.
"Muszę odpocząć" "Mam za dużo rzeczy do robienia, nie mogę zrobić nic więcej" "Nie mam na to czasu" "Zrobię to jutro" "Zanim to zrobię to posprzątam" "Nie wiem jak to zrobić" "Jestem zmęczony"
Pewnie nie raz użyłeś, któregoś z powyższych zdań lub podobnego... czy wiesz że to jest jeden wielki pożeracz czasu! Bierność w działaniach, odkładanie swoich planów, swoich celów na potem?
Czy to jest lenistwo? - czy poprostu "nie chce mi się"? - z czego wynika nasze ociąganie?
Być może rzeczywiście w niektórych przypadkach to lenistwo, jednak w przypadku większych planów, większych celów, które ustaliłeś, może to być niechęć strach przed nowym, zakłopotanie, niewiedza co do sposobu zrobienia danej rzeczy.
A konsekwencja jest jedna - ociąganie się, odkładanie na później - czasem wręcz nie jest to odkładanie (w szczególności przy osobistych celach) na później tylko całkowite odrzucanie, jeśli nie teraz to kiedy? - NIGDY
Jak się zmotywować do działania? Wyznaczyłeś cele i się ociągasz? Oto kilka możliwych działań.
> Opisz cel na kartce papieru, jak najobszerniej, pozwoli to Ci lepiej zdefiniować problem, oraz wskazać przykładową drogę ku osiągnięciu celu. > Rozpisz cel na bardziej szczegółowe działania, nie używaj ogólników, zastanów się nad konkretnymi działaniami, które możesz tui teraz podjąć. > Przekształć pracę nad osiągnięciem celu w zabawę, w pole do osiągnięcia nowych doświadczeń. > Zacznij choć początek, zrób tyle ile jesteś w tej chwili wstanie zrobić, choćby to miało być niewiele. Raz zaczęta robota, będzie na ciebie czekała, przede wszystkim w twoich myślach, będzie Cię motywować do dalszych działań, w szczególności, gdy wybiegniesz w przyszłość i ujrzysz w wyobraźni wyniki pracy. > Podziel zadanie na małe części - rób po kawałku, rozpatruj po kolei każdy aspekt. > Porozmawiaj z przyjacielem, opowiedz mu o tym, co chcesz zrobić, dyskusja pomoże Ci spojrzeć nieco dokładniej na problem. Jak już mowa o przyjacielu, możesz go również poprosić o pomoc w działaniu, zróbcie to razem. > Możesz również zabawić się w podpisanie deklaracji (umowa) działania na oczach świadka lub też nawet bez, ("Ja NN deklaruję ze do dnia tego, a tego, zrobię to i to. podpisano NN, świadek XX). > Poszukaj więcej informacji, jeśli rzeczywiście nie wiesz jak się do czegoś zabrać, poszukaj kogoś kto wie, pytaj, kup poradnik > Zleć komuś :) > Wyznacz sobie nagrodę! - tak to bardzo ważne, oprócz samej satysfakcji z osiągniętego celu, możesz np. zaprosić siebie samego do restauracji, w ramach nagrody. Zastanów się co byś dał obcej osobie za wykonanie podobnej pracy (oczywiście jeżeli byłaby porównywalna), nagrodź sam siebie.
Pamiętaj AKCJA zamiast REAKCJI! Znacznie lepiej jest działać, iść do przodu, kierować sobą, niż poddać się otoczeniu. Akcja to kierowanie biegiem wydarzeń, a reakcja to reagowanie na wydarzenia tak jak gaszenie pożaru gdy on się już zapali. Reakcja to niejako przeciwdziałanie, podczas gdy akcja to kierowanie.
To bieg wydarzeń zmusza Cię do reakcji, natomiast do Akcji zmuszasz się sam.
Działania reaktywne są przyczyną złego samopoczucia, odczuwania brak wpływu na własne życie, niedoinformowania, umykających okazji. Dlatego weź sprawy w swoje ręce zacznij działać aktywnie.
Niech twoje zachowanie będzie aktywne, nie czekaj z działaniami dopóki otoczenie Cię do nich zmusi, tracisz wtedy poczucie wartości, własnej woli, wtedy to otoczenie nad tobą panuje, a życie gdzieś umyka.
Musisz zadać sobie jedno pytanie : Co by było gdybyś to zrobił teraz? #Ćwiczenie Rozpisz przykładowe działania, z którymi sie ociągasz:
zadanie ................ przyczyna zwłoki? ................ jak będę siebie motywował? ................
np. zadanie - przeczytać ksiażkę "Czego bogaty ojciec nauczył mnie o pieniądzach"
przyczyna zwłoki? - nigdy nie mam czasu, zawsze znajde co innego do roboty, zapominam o książce
jak będę siebie motywował? - podpiszę umowę o treści:
Od dnia ....nastawiam alarm w zegarku na godzinę ......w czasie gdy budzik zadzwoni siadam i czytam książkę przez najbliższe 30 minut, aż do dnia w którym skończe ją czytać, w tym dniu pójdę do kina. Podpisano...........