środa, 9 czerwca 2010

Stwórz Swoją Własną Wyspę Marzeń!


- Twój Milowy Krok do Spełnienia w Życiu.


Jako specjalista i człowiek, który sam doświadcza spełnienia w życiu wyznam pewną prawdę.
Jest tak wiele metod na osiągnięcie sukcesu w życiu, ale żadna z nich nie
pomoże Ci, jeżeli nie określisz czego pragniesz.


Poznaj składniki własnego przeznaczenia. To tak, jakbyś miała składniki na ulubioną
potrawę w odpowiednich proporcjach a jedyne, co pozostaje, to połączyć je i nazwać to, co stworzysz. Dokładnie tak.

Teraz pora abyś stworzyła swój własny scenariusz i zdecydowała, w jaki sposób zrealizujesz własne spełnienie.

"Bo gdy czegoś głęboko pragniesz cały Wszechświat potajemnie sprzyja Ci byś to zrealizował"
- Alchemik, Paulo Coelho.

Pamiętam moment w swoim życiu, gdy miałam już wszystkiego dość. Podjęłam decyzję, która zmieniła wszystko w moim życiu.

A brzmiała ona: odnajdę to, czego pragnę i spełnię się w życiu. Teraz, delektuję się smakiem życia. Czy zawsze było dobrze? Nie! W pamięci mam wiele okropnych doświadczeń: jak walka z chorobą, jak problemy rodzinne, kłopoty finansowe. Ale pokonałam wszystko. Dlaczego?

Pewnego dnia uruchomiła się we mnie jakaś nadludzka siła, która nie pozwalała mi się poddać. Nie pytaj mnie, ile doświadczyłam upadków, ile wyrzeczeń, jak dużo pracy w to włożyłam. Ale zrobiłam to.
Ta siła zwana pragnieniem wyzwoliła się dzięki analizie, którą zaproponowałam dzisiaj Tobie.

Powiem Ci coś jeszcze. Wiele razy słyszałam Nie, widziałam szydercze uśmiechy na twarzach ludzi, których miałam za przyjaciół. Ale mimo wszystko nic mnie nie zatrzymało.
Wiesz dlaczego?

Oprócz pragnienia i chęci dążenia było coś jeszcze...

Magia w przekraczaniu granic polega na ryzykowaniu wszystkiego dla marzenia, w które nie wierzy nikt oprócz Ciebie.

Jesteś wyjątkowym człowiekiem, bo masz swoje unikalne doświadczenia życiowe, obserwacje, wnioski, poglądy, przekonania, chęci i pragnienia.

Choć jako ludzie jesteśmy do siebie podobni, to każdy z nas jest wyjątkowym światem obdarzonym wspaniałą mocą tworzenia swojego życia, wspaniałą mocą realizowania
pragnień.

I nikt oprócz Ciebie nie zrozumie tak dobrze, czego pragniesz i dlaczego tego chcesz. Nie zrozumie, bo o wiele ważniejsze od umysłu i tego, co myślisz jest to, co czujesz. Uczucia wewnętrzne zawsze powiedzą Ci prawdę.

Co teraz czujesz? Niektórzy nazywają to inteligencją emocjonalną, dla mnie jest to wewnętrzny śpiew życia.

Gdy odkrywasz to, czego pragniesz - serce już wie, co to jest. A gdy przychodzi moment, gdy już jesteś tego świadoma, odzywa się najsłodsza i najbardziej przyjemna melodia, jaką słyszałaś i czułaś w życiu.


Mam dla Ciebie jedno zadanie. Namaluj swój najwspanialszy obraz życia.

1) Wartości, jakie cenisz sobie w życiu najbardziej

2) Postawy i funkcje, jakich realizacja sprawia Ci największą przyjemność

3) Doznania, jakich szukasz najczęściej

4) Korzyści, jakie wywołują w Tobie największe pragnienie.

To są Twoje farby, właśnie teraz stajesz się malarką swojego życia.

Namaluj nimi swój najwspanialszy obraz życia.

http://www.martadymek.suportio.pl/
http://www.zdrowa-praca.blogspot.com/

http://www.ambasadazdrowia.mycali.biz/

niedziela, 6 czerwca 2010

Nie bój się popełniać błędów,ucz się na nich!


"Największym darem człowieka jest możliwość popełniania błędów.
Zaś jego największą mądrością uczenie się na nich"



Poznaj fakty, potem decyduj!

Najpierw należy poznać wszystkie fakty związane z decyzją i na ich podstawie podjąć odpowiednie kroki. Przy podejmowaniu ważnych decyzji liczą się tylko fakty, nie opinie, nie przypuszczenia - fakty.


Czynnik ludzki

Dokładnie przeanalizowana decyzja, która w świetle faktów wygląda na dobrą decyzję, może i tak nieść ze sobą ryzyko. Zazwyczaj ryzyko to jest związane z czynnikiem ludzkim.

Społeczeństwo i szkolnictwo wpoiły nam, że popełnianie błędów jest złe. Że każda porażka, to najgorsze co Cię może spotkać.

Czynnik ludzki rzadko da się ocenić na podstawie faktów. Wtedy twierdzę, że trzeba ryzykować. Jeśli fakty przemawiają "za", a przed podjęciem decyzji powstrzymuje Cię wyłącznie niepewność swoich możliwości, to zaryzykuj. Nie bój się porażki... błędu. Staraj się nie używać słowa "porażka", jeśli boisz się popełniać błędy - ma ono zbyt negatywny wydźwięk.


Ucz się inteligentnie

Nie wiem, czy ktoś nie powiedział wcześniej słów zawartych w motto, które podałam na samym początku. Dlatego nie znajdziesz mojego imienia i nazwiska pod tym powiedzeniem. Ale przypisuję je sobie - do czasu poznania prawdziwego autora.

W każdym razie jest to esencja ideologii inteligentnego uczenia się. Ryzykuj, jeśli fakty przemawiają za ryzykowaniem. Nie bój się błędu. Nie zakładaj, że go popełnisz, bo Twoja psychika Cię do niego doprowadzi.


Każda porażka niesie lekcję

Jeśli już popełnisz błąd - poznaj lekcję. Ucz się na błędach (niekoniecznie swoich). Tylko i wyłącznie analiza błędów pozwoli Ci wyeliminować ich powtarzanie się. Komputer pozwolił nam analizować nieskończoną ilość przypadków w celu wyeliminowania błędów. Prawda jest jednak taka, że komputer nie potrafi wyeliminować wszystkich błędów. Dlatego zawsze jest prawdopodobieństwo, że coś zostało pominięte, ale nie można z tej przyczyny rezygnować albo szukać tego, czego nie znaleźliśmy. W ten sposób NIGDY nie osiągnie się sukcesu. Sukces jest miarą poniesionego ryzyka.


Mistrzowie w uczeniu się na błędach

Firmy produkujące samoloty są godne naśladowania. Firmy te rejestrują każdy wypadek w najdrobniejszych szczegółach, zbierają nawet najmniejsze szczątki rozbitego samolotu. Robią to po to, aby poznać przyczynę wypadku i wyeliminować prawdopodobieństwo jej wystąpienia w przyszłości. Firmy te są mistrzami uczenia się na błędach.

Jeśli jedne z najbogatszych firm na świecie priorytetem w przypadku błędu robią poznanie jego przyczyny i jej wyeliminowanie, to musi coś w tym być. Nie znam lepszego sposobu by Cię przekonać. Zauważ jak wielkie pieniądze tracą firmy lotnicze w przypadku wypadku. Zastanów się, czy mogą sobie pozwolić na powtórkę.


Analizuj i eliminuj błędy

Ryzykuj inteligentnie i ucz się na błędach. Nie zakładaj, że popełnisz błąd, ale nie bój się jego popełnienia. Lekcja wyciągnięta z błędu może się okazać bardziej wartościowa niż sobie to możesz wyobrazić. Nie poprzestawaj jednak na wyciąganiu wniosków z błędu, zawsze szukaj rozwiązania i wprowadzaj je w życie. Samo wyciągnięcie wniosków nic Ci nie da, jeśli nie określisz sposobu wyeliminowania tego błędu w przyszłości i nie wyeliminujesz go.

Najgłupszą rzeczą jaką można zrobić, to popełnianie w kółko tego samego błędu.


Marketing to ciąg porażek... i sukcesów

Marketing niesie ze sobą dużo porażek. Każdy, kto chce osiągnąć spektakularny sukces, musi się z tym liczyć. Traktuj je jak lekcje, a Twój sukces będzie zwielokrotniony. Lekcje jakie dają porażki są najbardziej wartościowymi lekcjami, jakich możesz się nauczyć.


Ucz się na cudzych błędach

Ale nie znaczy to, że musisz popełniać błędy, aby osiągnąć sukces. Będziesz je popełniał, to jest pewne, ale nie dąż do tego. Zamiast szukania porażek, szukaj osób, które przekażą Ci swoją wiedzę, których wiedza jest zbiorem lekcji, jakie dały im ich własne porażki. Nie oceniaj ludzi po tym, jakie porażki ponieśli, ale po tym, co potem zrobili. Osoba, która popełnia błędy i potrafi wykazać, w którym miejscu popełniła błąd, prawie zawsze wie więcej niż osoba, która nigdy błędu nie popełniła i opiera się na domysłach.


Zapamiętaj: LEKCJA WYCIĄGNIĘTA Z PORAŻKI JEST TWOIM SUKCESEM

www.martadymek.suportio.pl
www.ambasadazdrowia.mycali.biz

www.zdrowa-praca.blogspot.com

sobota, 5 czerwca 2010

Jak szybciej osiągać cele?


Wyznaczanie i osiąganie celów – w ten sposób idziesz do przodu. Idziesz… albo jak wolisz: wleczesz się, zawracasz, porzucasz, potykasz bądź biegniesz, lecisz czy wręcz przeskakujesz – wszystko zależy od Ciebie. To Ty definiujesz jak będzie wyglądała Twoja droga z punktu A do B.

By zmienić swój stan obecny (to wspomniane już A czyli np. to ile zarabiasz) na docelowy B (czyli np. ile chcesz zarabiać za X miesięcy)– musisz wykonać parę kroków.

Czy można szybciej?

Najpierw przykład

Dla ułatwienia coś mierzalnego: niech będzie to cel ‘schudnąć o X kg do urlopu’. Po prostu kasę i wagę łatwo się mierzy.

No i teraz wyobraźmy sobie jakiegoś delikwenta po długotrwałym zażywaniu hamburgero-fastfoodowych przysmaków, braku ruchu itd. (jeśli ktoś oglądał Supersize Me to może sobie łatwo wyobrazić taki przykład).

No dobrze mamy takiego delikwenta z nadwagą. Chciałby schudnąć do urlopu. Dla ułatwienia nazwijmy go Ździsiek.


Determinacja i motywacja

No i czego temu człekowi brakuje by osiągnąć swój cel?

- Wie czemu chce cel osiągnąć – bo ma zamiar np. imponować niewiastom na plaży podczas urlopu

- Wie co ma zrobić – przejść na dietę, zacząć się systematycznie ruszać, może jakieś witaminki itd.



Aby osiągnąć cel musi po prostu zacząć działać. A do tego potrzebuje MOTYWACJI.

Proste? No niekoniecznie. Spróbujcie wstać godzinę wcześnie by pobiegać, albo gdy zespół w pracy wychodzi na lunch do pizzerii powiedzieć – ‘a ja poproszę sałatkę’. Cholernie trudne.



A teraz znowu Whirlpool: wyobraź sobie… jakiegoś sportowca, który utrzymuje swoje ciało w ryzach: codzienny trening, dieta, zdrowe odżywianie.

I teraz fiku miku prast: robimy zamianę duszyczek: dusza/umysł sportowca ląduje w ciele obhamburgeryzowanego domatora – czyli naszego Ździśka.

Budzi się taki sportowiec – podchodzi do lustra i … O ŻESZ TY!!! Co widzi? Ciało, jakiego nie chce mieć, wręcz nie akceptuje. On wie, jakie ciało naprawdę ma – wysportowane i bez oponki!



Sportowiec od razu zaczyna coś z tym robić – tu już nie ma odkładania, wyszukiwania wymówek i szukania utrudnień. Po prostu MUSI dojść do normalnego dla niego ciała – czyli lżejszego o X kilogramów. Ma determinację i od razu wprowadza zmiany wszędzie tam gdzie to konieczne – bo mu cholernie zależy.

Kiedy ludzie coś zmieniają w swoim życiu? Bardzo często wtedy gdy ich coś mocno ukłuje. I to niekoniecznie zawał serca czy mega frustracja w pracy.

Wtedy rodzi się determinacja do tego by coś zmienić, że ‘już dłużej tak być nie może!’.



Szybsze osiąganie celów

Pomysł jest więc prosty.

1. Pomyśl jak chcesz by było po osiągnięciu celu – czyli jak ma wyglądać stan docelowy. Oczywiście najlepiej by było, żeby to była wizja z prawdziwego zdarzenia – z ‘poczuciem’ tego wszystkiego. Czyli – ‘stań się sportowcem’. Cała esencja tego pomysłu polega na wykonaniu tego ‘przesunięcia osobowości’ – czy też inaczej mówiąc duszyczki/umysłu. Musisz poczuć się tą docelową osobą. Wtedy znajdziesz wszystko to co Ci tak cholernie przeszkadza obecnie

2. Znajdź jakie są różnice w tym co jest a tym co powinno być. W Twoich działaniach, ale również i postawie czy zachowaniu. chodzi również o te najdrobniejsze rzeczy. Steve listuje jako przykład coś takiego: gdy postawił sobie za cel zostać milionerem to doszedł do wniosku, że jako bogata osoba nosiłby więcej pieniędzy w portfelu. I stopniowo dokładał sobie kasy. To mu pozwoliło zaakceptować to że dysponuje większymi kwotami.

3. No i teraz to już z górki: działaj, zmieniaj. Zasypuj tą lukę pomiędzy tym kim się czujesz (stan docelowy) a tym co jest obecnie.



To podejście ‘zamiany osobowości’ jest według mnie doskonałe by zbudować w sobie odpowiednią motywację do zmian i do pokonywania drogi od A do B.



Jest jeszcze jedno: starochińskie (albo staroalbańskie, staropolskie – w każdym razie stare) przysłowie mówi że ‘kto zaczął ten połowy dokonał’. I to też prawda. Rusz się już teraz – nie odkładaj tylko do dzieła :)


W punkcie B będzie Ci znaaaacznie przyjemniej :-)

www.martadymek.suportio.pl
www.ambasadazdrowia.mycali.biz
www.zdrowa-praca.blogspot.com

piątek, 4 czerwca 2010

Jak odczytywać mowę ciała?



Wiele już pisano na ten temat, wiele stworzono koncepcji - większość pełna generalizacji. Uogólnień, które klasyfikują to jak analizować mowę ludzkiego ciała.

Język ciała jest symboliczny. Jego treść jest zależna od kilku czynników:

- informacje, jakie posiadasz na temat danego człowieka
- jaki jest charakter spotkania: towarzyski, biznesowy (ważne są tutaj motywy)
- jak słowa, które mówi nadawca łączą się z jego mową ciała, czy są spójne
- jakie jest miejsce spotkania
- i kilkanaście innych wyznaczników

Jako adeptowi, który dopiero wkracza ten świat chcę Ci zaproponować kilka ćwiczeń, które poniekąd rozbudzą"Twoją intuicję" i zdolność interpetacji.

> Ćwiczenie 1

Przez najbliższe dwa dni kiedy tylko masz taką sposobność: zwracaj uwagę tylko na mowę ciała człowieka. To co mówi odstaw na dalszy plan.

Najłatwiej to zrobić gdy występujesz w roli obserwatora.Możesz także zrobić to w zaciszu swojego domu. Po prostu włącz telewizor i wyłącz głos.

Obserwując postacie z "szklanego świata" zadawaj sobie pytania:
Co czuje ten człowiek w danej sytuacji? Początkowo analizuj tylko emocje.

Następnie: Jakie jest jego nastawienie: do drugiego człowieka? Co myśli?

Kolejny etap: Jaka jest jego pozycja ciała, układ nóg, jak gestykuluje, jaki ma wyraz twarzy? Zapisuj to!

Zadaj sobie kolejne pytanie: Co Ty byś czuła i myślała, gdybyś była "lustrzanym odbiciem mowy ciała" tego człowieka w tej konkretnej sytuacji?

Przypomnij sobie własne doświadczenia z przeszłości. Warto,ponieważ wiele gestów i układów mowy ciała znaczy to samo dla wszystkich ludzi.

Zapisuj swoje odpowiedzi, następnie zrób małą przerwę.Pamiętaj, aby Twoja pozycja ciała nawet przed telewizorem była identyczna.Dokładnie taka sama jak postać, którą analizujesz. Poczuj to
i daj się ponieść przyjemności nauki i odkrywania.

> Ćwiczenie 2

Odwzoruj daną scenkę sytuację "kopiując mowę ciała". Do tego ćwiczenia zaproś drugą osobę. Poproś ją o to, aby zanalizowała język Twojego ciała.

Jestem niezmiernie ciekawa jaką dostaniesz odpowiedź! A teraz zamień się z nią i przeprowadź ćwiczenie w odwrotną stronę.

> Ćwiczenie 3
Odegraj z partnerem następujące sekwencje:

A - brak zainteresowania;
B - poszukiwanie kontaktu;
A - niechęć;
A + B - są dla siebie życzliwi;
A + B - są do siebie bojowo nastawieni;

A - Ty ; B - osoba z, którą przeprowadzasz ćwiczenie

> Zakończenie

Pewnie zastanawiasz się tak ogólnie co Ci daje znajomość języka ciała?
Pytanie szerokie, ale postaram się jak najbardziej treściwie Ci odpowiedzieć.

Wyobraź sobie scenę, w której ściskasz dłoń komuś kto mówi do Ciebie zadowolonym głosem:
"Było wielu, którzy chcieli dostać ten kontrakt w końcu chodzi o kilka milionów złotych, a prowizja jest bardzo ładna.Pokazałaś, że jestem dla Ciebie człowiekiem, a nie towarem dlatego tylko z Tobą chcę negocjować kolejne transakcje."

Dziękuję: Odrzekłam i oddalając się pomyślałam: jak to dobrze, że potrafię wyrażać co naprawdę myślę i czuję!

www.martadymek.suportio.pl

www.ambasadazdrowia.mycali.biz
www.zdrowa-praca.blogspot.com

czwartek, 3 czerwca 2010

Porażka a sukces.

Czy porażka może przynieść większą korzyść niż sukces?

Viktor Jorkstam uważa, że porażka może przynieść więcej korzyści niż sukces.
Zobacz dlaczego:



Może to śmiała wypowiedź, lecz tak naprawdę nasze sukcesy są uzależnione od tego jak odbieramy porażki. Czytałam gdzieś stwierdzenie, że "tak naprawdę, to nigdy nie ponosimy porażek, przynajmniej do chwili aż nie zaczniemy obwiniać o to innych".
W jaki sposób je odbieramy i jakie wyciągamy z nich wnioski - właśnie to decyduje o tym czy są prawdziwą klęską, czy też etapem w drodze do prawdziwego sukcesu. Sukces to wynik progresywnego urzeczywistniania z góry ustalonych celów. To właśnie ta długa droga do celu załamuje nas lub też czyni z nas tytanów.

Poniżej podaję dziesięć przykładów na to, w jaki sposób porażka może nam przynieść znacznie większe korzyści niż natychmiastowy sukces!

1. Uczy alternatywnego myślenia

W związku z tym, że wszyscy popełniamy błędy, to rozsądnym jest uczenie się na nich, analizowanie powodów i szukanie alternatywnych rozwiązań. Popełniane błędy pomagają nam często w znalezieniu takich rozwiązań, których nigdy inaczej byśmy nie szukali.

2. Przynosi nam doświadczenie

Pamiętasz może swoje pierwsze doświadczenia na rynku pracy? Najczęściej nikt nam nie chce jej dać, gdyż wymagane jest doświadczenie. Właśnie w miarę popełniania błędów uczymy się na naszych porażkach, wiedząc jak rzeczy powinny być robione, aby osiągnąć zamierzony cel. Jeśli naszymi pierwszymi doświadczeniami nie byłyby zawody związane z niepowodzeniami, to nigdy może nie nauczylibyśmy się robić rzeczy naprawdę prawidłowo.


3. Kształci charakter

Ponoszenie porażek wystarczającą ilość razy daje rezultaty w tym, że rzucamy ręcznik i poddając się pełzamy, zamykając się we własnych skorupkach, zapominając o swoich dążeniach i ideałach. Lub też uczymy się doświadczeniem stając się silnymi, stając się tymi, jakimi naprawdę pragniemy zostać.


4. Selekcjonuje słabych od silnych

Jeśli Twoja determinacja, wola i pragnienie sukcesu są tak wielkie, jak myślisz, to każde potknięcie w drodze do celu będzie tylko potraktowane jako okazja do głębszych refleksji. Nic więcej! To tak jak korek w mieście, nieraz warto jest objechać dodatkowo kilkanaście przecznic, aby szybciej dojechać do celu! Może być trudnym z początku podnoszenie się z kilku szybko następujących po sobie knockoutów, lecz szybko odkryjesz odwrotność reguły z boksu, że tutaj po każdym odliczaniu podnosimy się łatwiej.


5. Czyni nas skromniejszymi

Świadomość omylności uczy skromności, a po którejś kolejnej porażce można też czasami odkryć, że się obszczekuje nie to drzewo, co jest też często źródłem dodatkowych doświadczeń. Jednakże jeśli Twoje pragnienie sukcesu jest wystarczająco silne, to każde takie doświadczenie stanie się tylko bezcenną lekcją skromności.


6. Robi nas odpornymi dodając nam wiary w siebie

Wszystko zależy od tego, czy posiadamy to, co niezbędne, aby dotrzeć do celu. Czy stopniejemy pod naciskiem, czy też staniemy się mocniejsi widząc rzeczy przez pryzmat doświadczenia z wizjonerską jasnością, jak światło w tunelu życia. W chwili, gdy zaczniesz wykształcać tą spokojną wewnętrzną siłę pewności siebie i jasności celów, staniesz się jak gdyby stworzonym do odniesienia sukcesu. Wszystkie odniesione porażki staną się mocą, która uszlachetnia charakter.


7. Zbyt szybko odniesiony sukces daje fałszywą pewność siebie

Byłam świadkiem tego nazbyt wiele razy i w różnych branżach widziałam przedsiębiorstwa, których właściciel miał w związku z tempem ekspansji niewiele więcej czasu na cokolwiek innego, niż tylko na czytanie aktualnych cyfr w wykazach księgowości. Wszystko jest wynikiem doświadczenia i dlatego też ten, kto przeszedł tą długa drogę do celu, jest lepiej uzbrojony na wypadek przeciwności losu, które w każdej chwili mogą się wydarzyć.

Zbyt szybkie odniesienie sukcesu z reguły zaślepia, nie dając możliwości krytycznej oceny podbramkowych sytuacji.


8. Błędy dają rezultaty w lepszym planowaniu i ulepszeniach

Jeśli coś mi nie wyjdzie, co się czasami zdarza, to nie jest to winą narzędzi, tylko rzemieślnika. Popełniać błędy to rzecz naturalna, lecz popełniać te same błędy raz po raz, jest zwykłą głupotą, świadczącą o nieumiejętności samokrytycznego i analitycznego spojrzenia na swoje poczynania. Ponoszenie porażek jest dobrym sposobem na rewidowanie metod i rutyn, którymi się codziennie posługujemy. To jak smar pomagający podsmarować i oczyścić maszynerię, zanim się znów dokona próby systemu. Poprzez uważne planowanie, obserwacje i usuwanie usterek, błędy poprowadzą Cię nieomylnie w kierunku sukcesu.


9. Błędy wskazują na słabe punkty

Jeśli należysz do tych, co omijają jak gdyby wszystko to, czego nie robią dobrze, to radziłabym zostać przy tym, popełnić nawet kilka błędów, aby w końcu osiągnąć dobry rezultat. Jeśli będąc bokserem byłbyś świadomy ograniczonej sprawności swojej lewej ręki, to próbowałbyś to zignorować używając jej tylko do osłony i licząc, że i tak zdobędziesz medal jedną ręką? Czy też pracowałbyś ciężko, aby stała się tak samo groźna jak prawa? Użyj porażki jako wskaźnika słabych punktów i popraw to, gdyż nikt jeszcze nie zdobył mistrzostwa świata udając, że coś umie.


10. Sukces jest stanem umysłu, porażki są napędem

Wykształć stan umysłu zwycięzcy i pozwól błędom służyć Ci jak motory pomocnicze napędzające i kierujące w drodze do gwiazd. Mądrze wykorzystany błąd doda Ci sił, będąc źródłem nauki i zrozumienia. Nie pozwól tylko, aby niepowodzenia zamroczyły Ci umysł, niszcząc wiarę.

Świat dostarcza nam taki ogrom możliwości, więc nie pozwól kilku kopniakom losu dać się ściąć z nóg. Uczyń, aby złe doświadczenia stały się Twoją największą mocą.


MYŚL: SUKCES!


www.martadymek.suportio.pl

www.ambasadazdrowia.mycali.biz
www.zdrowa-praca.blogspot.com

środa, 2 czerwca 2010

Co kształtuje mowę ciała?



Co kształtuje mowę ciała i jak się nią posługiwać?


Jak to zrobić? Załóżmy, że chcę "wyglądać, sprawiać wrażenie pewnego siebie człowieka?

Nie mogę oszukiwać samego siebie! Przecież chcę być autentyczny w tym co robię.

Emocje, jeżeli czujesz się źle pokazujesz to grymasem twarzy.Jeżeli jesteś szczęśliwa, to emanuje to z Ciebie. Ręce uniesione ku górze i ten błysk w oczach, który wyzwala ciepłą energią.

Dla Ciebie ważne jest to, że im większe emocje tym mniejsza zdolność panowania nad nimi, a w konsekwencji nad tym, co wyraża Twoje ciało.

Mowa Ciała jest "szatą wnętrza" człowieka, która pozwala lepiej go poznać. Jest także ostatnim a także jednym z najważniejszych środków wyrazu, który komunikuje światu kim jest dany człowiek, jaka jest jego tożsamość?

To, co ma decydujący wpływ na kształt mowy ciała oprócz emocji, sposobu myslenia także stanu obecnego "układu nerwowego" to wzorce. Wzorce są elementami układanki zwanej:
"człowiek i jego świat".

Jeżeli ktoś posiada wzorzec dominacji wobec swoich pracowników,w ich obecności będzie się tak zachowywał. Natomiast, gdy wróci do domu i nałoży kapcie, jego zachowanie względem żony może być zupełnie inne tj. Uległe.

Środowisko w jakim żyjemy, oraz cele jakie mamy determinuje rodzaj wybranej reakcji, gdy wiemy jak robić to świadomie. Co powiesz na spokój ducha, zamiast nerwowych reakcji? Na ile
przekonuje Cię wizja wewnętrznej radości w każdej sytuacji.

Pamiętaj podejmując decyzję o wzięciu w swoje ręce tego co czujesz, rozpoczynasz proces zmiany.

Jak posługiwać się mową ciała? Przeprowadź ćwiczenie:

Będzie Ci potrzebne: długopis i kartka, spokój w pomieszczeniu,w którym się znajdujesz.

Na przykładzie: Zapisz kim chcesz być, co ma wyrażać Mowa Twojego Ciała?
Załóżmy, że chcesz stworzyć DUŻĄ PEWNOŚĆ SIEBIE w rozmowach z klientem.

A teraz podziel swoją kartkę na cztery części.

W pierwszej zapisz wszystkie atuty jakie ma Twój produkt.
Czyli odpowiedz na pytanie:

> Jakie korzyści odniesie klient z kupna Twoich usług?

W drugiej:

> Jakie pozytywne opinie masz od swoich klientów na temat tego towaru lub usługi?

W trzeciej:

> Jakie korzyści masz Ty z tego, że klient zawże z Tobą umowę lub dokona zakupu?

W czwartej:

> Jakie korzyści ze współpracy będzie miał klient?

Właśnie ustawiasz swój umysł, na korzystanie z odpowiednich wzorców myślowych i emocjonalnych.

A teraz przypomnij sobie dowolne spotkanie z drugim człowiekiem.
Gdzie byłaś bardzo pewna siebie.
Absolutnie przekonana co do swoich myśli, idei?

Co czułaś? Jak silnie to czułaś? Wejdź w ten film, wyostrz, uczyń kolorowym.
Spójrz na tego człowieka? O czym był przekonany? Co wzmacniało to przekonanie? Co je tworzyło?

Jaką miał postawę ciała? Jaki oddech? Jak gestykulował? Jaki był wyraz twarzy? Jakie tempo ruchów?

Zrób to samo. I teraz zacznij swobodnie mówić o swoim produkcie lub usłudze.
To był przykład, jeden z najprostszych ale najbardziej efektywnych technik jak "programować" swoja mowę ciała.

Dla ułatwienia możesz poprosić kogoś, aby uczestniczył w tym
ćwiczeniu. Po to abyś dostał feedback (informację zwrotną),
po to by ta druga osoba mogła powiedzieć Ci co możesz poprawić,
aby być jeszcze lepszym?

www.martadymek.suportio.pl
www.zdrowa-praca.blogspot.com
www.ambasadazdrowia.mycali.biz

wtorek, 1 czerwca 2010

Marketing dla leniwych!



Mówiąc w skrócie:

Krok pierwszy: Zdefiniuj jakieś pragnienie. Co chcesz, by się stało? Na jakim rezultacie najbardziej Ci zależy? Określ to tak precyzyjnie, by nawet Twój sąsiad był w stanie to zrozumieć. W ogóle to idź do niego, przekaż mu to i zobacz, czy naprawdę zrozumiał.

Krok drugi: Zajmij się czymś innym. Przeczytaj książkę. Rób sobie przerwy. Pooglądaj telewizję. Idź na film.

Krok trzeci: Zareaguj na impuls. Kiedy przychodzą pomysły, wykorzystaj je.

Tak więc biznes może być prosty, przyciąganie do siebie tego, co chcesz jest łatwizną i kimkolwiek jesteś teraz, będzie Ci się wydawało, że byłeś pyłkiem kurzu na wietrze, kiedy już zaczniesz stosować zgromadzoną tu wiedzę i kosmicznie przyspieszysz swój biznes.

Śmieszne? Myślę, że nie.

www.martadymek.suportio.pl
www.zdrowa-praca.blogspot.com