sobota, 25 września 2010

Cytaty ludzi sukcesu. Motywacja, inspiracja

Sekrety motywacji.

Jeśli mamy mówic o Motywacji, musimy zastanowić się, czym jest motywacja i jak podchodzą do niej eksperci. Wyraz ten składa się z dwóch członów - Motywu i Akcji. Ażeby wystąpiła odpowiednia akcja, musi być cel lub motyw.

Zastanawiasz się zapewne, dlaczego jeśli mam motyw, cel - czasem brakuje mi działania? Maslow zapewne powiedziałby, że Twój cel jest za mały, a Twoje marzenie nie motywuje Cię wystarczająco mocno. Czasami tak jest, jednak nie wzięto też pod uwagę ważnych czynników, które występują w teorii Herzberga, nie zwracamy po prostu uwagi na rzeczy, które nazwijmy wprost - są "demotywujące".

Każdy z nas jest na innym poziomie emocji, wiedzy, doświadczenia, pozycji życiowej.
Anthony Robbins powiedział: "Każda książka, lektura, artykuł, mimo że mogła być na ten sam temat, wnosiła coś wartościowego, choćby jeden akapit lub zdanie."

W życiu jest jak z wygraną w Totolotka, potrzebujesz 6 cyfr. Jeden człowiek, książka, szkolenie, seminarium,
może zmienić Twoje całe życie, czyli obdarować Cię sześcioma cyframi, a inna osoba dostanie tylko 1 lub 2
cyfry. Czasem Twoje doświadczenie i pozycja życiowa ukazały Ci 4 cyfry, ale jeszcze przydałyby się 2
magiczne. To zawsze zależy od Ciebie ile cyfr dostaniesz.

Nikt nie wie, żaden autor, magik, wróżka - tylko Ty.

piątek, 24 września 2010

Prawo podziału.

Początkowo  kategoria jest pojedynczą jednostką – np. komputery. Z czasem kategoria rozpada się na grupy: komputery stacjonarne, profesjonalne, mainframe, laptopy, stacje graficzne, serwery itd.

Podobnie jak komputer, samochód kiedyś stanowił pojedynczą kategorię. Rynek zdominowały trzy marki  (Chevrolet, Ford i Plymouth) Następnie kategoria uległa podziałowi. Dzisiaj mamy samochody małe, średnie, duże, luksusowe, sportowe, terenowe, roadstery, sedany, coupe, hatch-back, kombi, pick-up, van, minivan i wiele innych w setkach marek.

Prawo podziału dotyczy nawet krajów. W 1976 roku było na świecie ok. 35 cesarstw, królestw, krajów i państw. Do wybuchu II wojny światowej liczba ta uległa podwojeniu. W roku 1970 było ponad 170 państw, a dzisiaj jest 190 ... a może już ponad.  

Każda grupa jest odrębną jednostką, ma inny powód do istnienia i ma swojego przywódcę (rzadko kiedy tego samego co w czasach istnienia jednej kategorii. IBM jest wciąż przywódcą, ale tylko w dużych komputerach (typu mainframe), SAN w profesjonalnych, a np. w grupie laptopów w Polsce dominuje ACER.

Kategorie się dzielą, a nie łączą i firmy które o tym zapominają podstawiają sobie nogę. Przywódca może oczywiście utrzymać swoją dominację stosując jednak inna markę do każdej kategorii. Tak postąpił General Motors w pierwszych latach z markami Chevroleta, Pontiaka, Oldsmobila, Buicka, Cadillaca, Go i Saturna.

Firmy które próbują przenieść znaną markę do innej kategorii popełniają błąd. Klasycznym przykładem jest Volkswagen, który wprowadził do Ameryki kategorię małych samochodów. Zwycięskim modelem był „garbus” zgarniający 67% rynku samochodów importowanych do USA. Volkswagen odniósł tak duży sukces, że uwierzył w możliwość dorównania General Motors sprzedaży większych, szybszych, bardziej sportowych modeli. W odróżnieniu do General Motors posłużył się tą samą marką. Jednak nadal sprzedawał się tylko „garbus”. Volkswagen wymyślił więc na to sposób – wycofał z rynku amerykańskiego „garbusa” i zaczął promować rodzinę dużych, szybkich, drogich Volkswagenów (Vanagon, Sirocco, Jetta, Golf GL i kabriolet) budując nawet w Pensylwanii ich montownie. Niestety Volkswagen był nadal postrzegany jako producent małych samochodów więc jego udział w runku amerykańskim zmalał na chwilę obecną do ok. 4% - po prostu w Ameryce Volkswagen znaczy mały i brzydki, więc nikt tu nie chce kupować dużego, pięknego Volkswagena.

Honda postanowiła wejść na rynek drogich samochodów. Jednak stworzyła nową markę – Acurę, tworząc nawet odrębną sieć dealerską. Acura był pierwszym luksusowym samochodem japońskim w USA. Honda ma więc tam teraz czołową markę  w dwóch kategoriach.

Oczywiście ważny jest wybór odpowiedniego momentu na wprowadzenie nowej kategorii, ale zawsze jest lepiej się pośpieszyć niż spóźnić...nawet jeżeli trzeba poczekać na odpowiedni rozwój wydarzeń i przyzwyczajeń klientów.







 
Masz już swój E-Biznes, ale chciałbyś osiągać większe dochody, generować większy ruch na stronie i więcej klientów?

Masz pieniądze do zainwestowania, ale nie wiesz, od czego zacząć?

Zapraszam na internetową prezentację.




 „Zwycięzcy to ci, którym weszło w krew robienie rzeczy, przy których przegrani czują dyskomfort.”

                                                       Ed Foreman

poniedziałek, 20 września 2010

Chcieć to za mało żeby móc!

Inspiracją do tego artykułu były moje ostatnie przemyślenia nt. ofert różnego rodzaju szkoleń, recenzji książek i artykułów, na które natknęłam się w sieci.

Ostatnio bardzo mocno skanuję Internet w poszukiwaniu inspiracji, szukaniu okazji do współpracy i wynajdowania ciekawych miejsc, które w sensowny sposób nawiązują do tego czym się zajmuję. Co jakiś czas natrafiam na podejrzane według mnie artykuły, po których przeczytaniu coś mnie uwiera. Na przykład „wystarczy mieć cel w życiu, żeby od tej pory żyć szczęśliwie” albo „poznaj sekrety nieustającej motywacji” albo „naucz się jak osiągnąć niemożliwe”.
Być może trzeba zaliczyć mnie do sceptyków i osób, które nigdy nie osiągną pełni swoich możliwości, trudno na razie będę musiała to zaakceptować. Zajęło mi trochę czasu zrozumienie, dlaczego wszystkie te wnioski i teksty były dla mnie podejrzane, i właśnie moimi wnioskami chcę się dzisiaj podzielić.

Powołam się  na S.Coveya. Żeby osiągnąć prawdziwą efektywność w jakimś obszarze konieczne jest zaistnienie 3 elementów jednocześnie: musisz wiedzieć, co i dlaczego chcesz robić (wiedza), musisz posiadać umiejętności, żeby daną rzecz robić właściwie (umiejętności) i po trzecie musisz pragnąć to coś robić (motywacja).

Praktycznie wygląda to tak: jeżeli będziesz bardzo chciał to wygrasz w totka. Ilu z was w to wierzy? Wiele reklam treningów motywacji próbuje właśnie to wmówić: motywacja jest wszystkim, jeżeli odpowiednio się nakręcisz to osiągniesz wszystko. Po pierwsze nieustająca motywacja jest wg. mnie sprzeczna z naturą, nie znam nikogo, kto byłby nieustannie zmotywowany. Jeżeli ja dobrze sobie przypominam czas, gdy byłam maksymalnie zmotywowana to jest to czas napędzany maksymalnie adrenaliną lub bóg wie jeszcze jakim hormonem. Nie da się długo utrzymać takiego stanu, bo człowiek się wyczerpie. Jedyne na co bym się nastawiała idąc na takie szkolenie to nauczenie się technik przywoływania motywacji, w to jestem w stanie uwierzyć. Po drugie sama motywacja to za mało, jeżeli przyjąć model Covey’a za prawdziwy.
Co z tego, że chcę bardzo, żeby mój blog odwiedzało milion osób rocznie? Od samego chcenia nikt się tutaj nie pojawi. Załóżmy nawet, że wiem, dlaczego prowadzę ten blog. Bo chcę dzięki niemu rozwinąć się jako osoba a przy okazji zarobić na siebie robiąc to, co lubię. Jeżeli nie będę potrafiła stworzyć dla odwiedzających wartości to mogę już przestać. Chęć to warunek konieczny, ale niewystarczający do osiągnięcia sukcesu.
Umiejętności też nie są wystarczające same w sobie. Wniosek: nawet jak jesteś w czymś dobry to też niekoniecznie musisz w tej dziedzinie odnieść sukces.
Są miliony sportowców na świecie, którzy są dobrzy w tym co robią, a gwiazdami nigdy nie zostali.
Posiadanie celu też nie wystarczy. Wiem, że powinnam chodzić do pracy, bo to daje mi zarobić pieniądze i utrzymać się. Logiczne, przekonujące. Mogę nawet być dobra w mojej pracy, ale bez pasji do tej pracy i wynikającej z tego motywacji nie osiągnę prawdziwego sukcesu. Chociaż akurat przy kombinacji wiedzy i umiejętności na wysokim poziomie i rozsądnym zmuszaniu się do czegoś wróżę dużo większe szanse powodzenia niż przy samej szczerej chęci.

Zadanie domowe: zastanów się, w których z rzeczy zajmujących Cię obecnie brakuje jednego z 3

niedziela, 19 września 2010

Myśl i bogać się - cz.4

Myśl i Bogać Się - Odcinek #4

Poznaj 6 konkretnych kroków, które trzeba zrobić, żeby osiągnąć wielki sukces...





Sciagnij plik MP3

sobota, 18 września 2010

Sukces

Osiągnij sukces wspólnie z nami.

Firma FM Group - słowem wstępu

FM GROUP jest międzynarodową firmą z branży perfumeryjnej działającą w sektorze MLM (Multi-Level Marketing).
W Polsce FM GROUP działa od 2004 roku, natomiast dynamiczną ekspansję na rynki zagraniczne firma rozpoczęła już w roku 2005.
Obecnie w skład FM GROUP wchodzi wrocławska centrala FM GROUP World oraz 58 oddziałów w kilkudziesięciu krajach w Europie, Ameryce Północnej, Australii, Afryce i na Bliskim Wschodzie. W planach firmy na rok 2008 znajduje się między innymi otwarcie filii w Japonii, Kamerunie, USA, Belize, Kostaryce i Indiach.
FM GROUP POLSKA to dynamicznie rozwijająca się firma na rynku perfumeryjnym. Tworzą ją młodzi i energiczni ludzie, co sprawia, że szybko odpowiadamy na wymagania i potrzeby Klientów. W ofercie FM znajdą Państwo szeroki wybór najsłynniejszych światowych zapachów, tych lekkich – orzeźwiających, a także tych ciężkich i zmysłowych.
Oferta FM skierowana jest do ludzi w każdym wieku. Z całego wachlarza propozycji każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. FM proponuje Państwu bogatą gamę zapachów perfum oraz żeli do kąpieli sygnowanych marką FM GROUP, która łączy w sobie perfekcję, wyrafinowanie i najwyższą jakość.

Wszystkie te czynniki sprawiają, że produkty FM są dopracowane w każdym calu, dlatego też pieszczą zmysły wszystkich, nawet tych najbardziej wymagających.

piątek, 17 września 2010

Zaproszenie biznesowe.

W celu poinformowania znajomych o prowadzonym przez nas przedsięwzięciu, konieczne jest - przede wszystkim - zaproszenie ich na spotkanie biznesowe, wykład z marketingu oraz internetową  prezentację. 

Ważne jest, aby podkreślić, że ZAPROSZENIE na wykład z marketingu jest tylko ustaleniem KIEDY i GDZIE odbędzie się spotkanie, a nie marketingiem samym w sobie. Zaproszenie musi być krótkie i zawierać tylko kilka podstawowych informacji, sugerujących czas i miejsce spotkania. Przedstawienie trzech alternatyw do wyboru sprawdziło się jako najlepszy i najłatwiejszy sposób zaaranżowania spotkania.
Na wykłady z marketingu zapraszamy potencjalnych członków z naszej listy znajomych. Lista znajomych jest naszym przewodnikiem. Musimy dokonać wyboru i zaprosić od 3 do 5 osób, najchętniej pary małżeńskie. Liczba jest, oczywiście, opcjonalna. Każdy może ją, w zależności od okoliczności i swoich osobistych możliwości, zmodyfikować. Często może się tak zdarzyć, że prezentacja jeden na jednego, czyli prezentacja zorganizowana dla jednej osoby lub dla jednej pary małżeńskiej, daje najlepsze rezultaty. Niemniej jednak, bardzo pomocne może być, jeśli osoby zaproszone na spotkanie mają takie same zainteresowania, prowadzą działalność o podobnym profilu, mają wspólne hobby, albo być może się znają.
Możecie dokonać zaproszenia: przez telefon, w trakcie rozmowy, listownie, przez e-mail, itp. Wybierzcie metodę, która pasuje Wam najlepiej.
Kwestią najbardziej istotną jest, żeby zaproszenie sygnalizowało osobie, do której jest adresowane, że to również w jej interesie leży, żeby spotkanie doszło do skutku.

Jeśli taka osoba dowie się, że uzyskane na spotkaniu informacje mogą otworzyć możliwości realizacji jej pragnień, z pewnością przyjmie zaproszenie.

Czy znasz swoje najsilniejsze cechy/

 Jedną z najważniejszych rzeczy w życiu jest poznać dobrze samych siebie
I to nie tylko od strony swoich słabości. Z tym większość  z nas radzi sobie doskonale, a jak nie to zawsze się znajdzie ktoś, kto nam życzliwie nasze słabości uprzytomni.
Ale czy znasz także swoje silne, a nawet więcej - swoje najsilniejsze cechy? Jeśli tak to gratulacje. Zapewniam cię, że należysz do mniejszości. 
Trudno jest się doszukać tych silnych cech, bo często to co jest związane z tą naszą prawdziwą siłą, przychodzi nam tak łatwo, że nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że to siła.

Z drugiej strony większość ludzi myli swoje silne cechy ze swoimi umiejętnościami. A  umiejętności to nie to samo. 

Wprawdzie nabyte umiejętności dodają każdemu z nas siły, to jednak nie są one naszą prawdziwą siłą.

środa, 15 września 2010

Sekret sukcesu.

Amerykańscy mówcy motywacyjni często używają tego słowa... Mówią o takich sprawach jak:
sharing v...creating v...being a man of v... Jakie jest to magiczne słowo?
VALUE. Po polsku: WARTOŚĆ.


O co chodzi?

Chodzi o dzielenie się czymś wartościowym z innymi, o tworzenie czegoś wartościowego, o bycie wartościowym człowiekiem...
Wielu ludzi mówi, że nie mają nic wartościowego do powiedzenia światu. Dlatego na przykład rezygnują
z  pomysłu założenia własnego bloga, publikowania tekstów i tak dalej.

Kluczem do zaczęcia tworzenia czegoś wartościowego, dzielenia się czymś wartościowym
lub robienia czegoś wartościowego dla innych jest ciągłe zwiększanie własnej wartości i przydatności
dla innych.Chodzi tu o uczenie się, czytanie, używanie wiedzy w praktyce i stawanie się ekspertem w dziedzinie, w której najbardziej chcesz się rozwijać.

Wielką pułapką czyhającą w tym miejscu jest pewien bardzo szkodliwy dla rozwoju stosunek do
wynagrodzenia za pracę - mianowicie żądanie natychmiastowej nagrody. Niektórzy pytają:
A co ja z tego będę miał? A co mi za to dasz?
Jeśli nie widzą natychmiastowego wynagrodzenia - nie podejmują działania. Nie mieści im się w głowie podejście zorientowane na sukces, czyli:
* Robię to dla satysfakcji.
* Robię to, bo mogę i chcę.
* Robię to, by pomóc innym.
* Robię to, by się rozwijać, by zdobywać doświadczenie.

Jakże smutne w kontekście różnych inicjatyw jest pytanie: A kto Ci kazał to zrobić?
Zadają je zwykle ludzie, którzy nic nie zrobią dopóki im ktoś nie każe, dopóki ich ktoś nie popchnie.
Zachęcam Cię do aktywnego pracowania nad zwiększaniem własnej wartości.

Einstein powiedział:
"Najpierw stań się wartościowym człowiekiem, a sukces nadejdzie sam."


Jakże prawdziwe.

Poza tym, szukaj sposobów na zrobienie czegoś wartościowego i przydatnego dla innych. Nie patrz na to, czy ktoś Ci dziś za to zapłaci czy nie. Nabywanie doświadczenia, robienie czegoś, co jest Twoją pasją zawsze się opłaci.

Największe fortuny nie biorą się z wyrachowania i chęci pracy wyłącznie dla pieniędzy. Biorą się z
pasji, chęci tworzenia coraz lepszych rozwiązań, by coraz lepiej pomagać ludziom.

__________________________________________________

Co możesz  zrobić w tej chwili, by wykorzystać tę poradę?
__________________________________________________

Pomyśl o swojej pasji - jak możesz jeszcze szybciej rozwijać się w dziedzinie, w której czujesz się jak ryba w wodzie?Co możesz zrobić, by wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenie? Jak przekażesz to innym?

Dobrym pomysłem jest założenie bloga. To nic nie kosztuje, a daje Ci własny kawałek internetu, na
którym możesz dzielić się ze światem swoją pasją. (Bloga założyć możesz np. tutaj:
http://www.blox.pl/html ).

Zacznij coś robić dla innych - może wybierzesz wolontariat, może założysz pożyteczny serwis internetowy, czy zrobisz jeszcze coś innego, by dzielić się swoją wartościową wiedzą i pomagać innym.

Jeden z najwybitniejszych amerykańskich mówców motywacyjnych - Zig Ziglar - ma taką maksymę
życiową:

"Możesz mieć w swoim życiu wszystko czego chcesz, jeśli tylko pomożesz wystarczającej liczbie ludzi
uzyskać to, czego oni chcą."

Nie zwlekaj!

Jak podaje Wikipedia zwlekanie to „jeden z mechanizmów obronnych znanych w psychologii.

Jest to odsuwanie w czasie działań, o których wiemy, że musimy je podjąć. Dzięki temu chwilowo czujemy się lepiej, jednak na dłuższą metę jest to niekorzystne - zwlekanie nie uwalnia od konieczności działania, a zmniejsza pole ewentualnego manewru w przypadku wystąpienia nieprzewidzianych trudności.”
Jest to z pozoru banalny problem, mający na celu uczynić życie przyjemniejszym, ale w rzeczywistości jest to poważny problem, który powoduje dużo stresu, a dotyka około 25-75% osób (u 25% jest to chroniczne).
Czy należysz do szerokiego grona ludzi zwlekających? Do tego stopnia, że stało się to Twoim stylem życia?
Jeśli tak, to nie pozwól by kolejne dni przyniosły kolejne godziny zwlekania z rozpoczęciem …hmmm nowego stylu życia? Nowej formy funkcjonowania, a może chociaż tylko zmiany jednego elementu?
Jeśli to czytasz , to znaczy, że są sprawy, które jednak chciałbyś zmienić, jednak z jakiegoś powodu nie potrafisz.
Co dzieje się, gdy myślisz/ mówisz: „Zrobię to później. Wiem, że powinienem, ale wezmę się za to później...”?

To później jednak nie następuje. Mija kolejny dzień, a Ty znów zwlekasz i znów…
W jakich sytuacjach zwlekamy?
- Dusisz się w swojej pracy, nie rozwijasz się, to nie jest Twoje miejsce, ale nie robisz nic by to zmienić.
- Nie zmieniłeś swojego stanu cywilnego lub męczysz się w destrukcyjnym związku – myślisz - jakoś to będzie, jakoś się ułoży.
- Jesteś nieśmiały, masz fobie, problemy seksualne… myślisz: jakoś samo się naprawi…
- Palisz, za dużo pijesz, często zażywasz lekarstwa… mówisz „jak tylko będę chciał skończę z tym…”.
- Odkładasz na później wykonanie nużących czynności t.j. sprzątanie, malowanie, szycie – może same się zrobią?
- Unikasz konfrontacji z innymi /z przełożonym, mężem, rodzicem, sąsiadem/, chociaż mogłoby to poprawić jakość Twoich relacji z innymi, może rozwiązać jakieś problemy?
- Boisz się zmienić miejsce zamieszkania, chociaż obecne przeszkadza Ci, bo…
-  Znajomi namawiają Cię kolejny raz na wyjście do kina/teatru, dzieci chcą jechać do lasu, odmawiasz – po raz kolejny, udziału w spotkaniu towarzyskim kwitując wszystkie te prośby zdaniem: „Nie mam czasu”.
Znasz te uczucia, sytuacje?
Rezultat zwlekania też chyba znasz? Robisz się coraz bardziej zmęczony, zniechęcony, wzrasta ustawicznie Twoje poczucie winy… no i oczywiście nadal nic nie robisz… jakie to uciążliwe, uff.
Zastanówmy się, czym jest zwlekanie, co się za nim kryje i dlaczego nam się to przydarza?
Zwlekanie jest stanem Twojego umysłu. Zgodzisz się ze mną?
Pewne rzeczy robisz, innych nie. Te, których nie robisz, nie są zrobione, a nie odłożone na później.
I od razu zachęcam Cię, byś zastanowił się, dlaczego odkładasz coś na później – może tak naprawdę to nie jest w zgodzie z Tobą, może to nie jest to, czego pragniesz?
Pomyśl o tym. Z czym najczęściej zwlekasz? Co, jakie rzeczy odkładasz na później?
Uczucie „odłożenia” to tylko Twoja reakcja emocjonalna.
Często jednak jest tak, że jak twierdzi W. Dyer „dla większości ludzi zwlekanie jest w rzeczywistości ucieczką od optymalnego przeżywania aktualnych chwil życia”.
A Ty co o tym sądzisz?
Pamiętaj. Jeśli Twoje życie staje się lepsze, to tylko dlatego, że zrobiłeś/zrobiłaś coś
konstruktywnego.

Donald Marquis nazwał zwlekanie „sztuką nadążania za dniem wczorajszym”,
a może także unikania jutra?

wtorek, 14 września 2010

Siła,która poprowadzi Twój e-biznes do sukcesu.

 

Co odróżnia przeciętne małe biznesy od najbardziej dochodowych firm, których właściciele dawno zapomnieli co to jest ciężka praca?


Drogi Właścicielu małego e-biznesu.
Czy nie wydaje Ci się, że jest coraz trudniej i trudniej osiągnąć sukces w Internecie? Powstaje coraz więcej firm, które działają tylko w Internecie, każdy chce odciąć jak największy kawałek z Internetowego tortu zysków dla siebie.
Czy nie wydaje Ci się, że czasami raczej walczysz, aby przeżyć i utrzymać się na powierzchni, zamiast biec do przodu? Czy nie masz wrażenia, że cała Twoja praca idzie na pokrycie kosztów biznesu i życia, że nie starcza Ci już na przyjemności?

Odkryj, najczęstsze powody sukcesów i niepowodzeń małych firm

Jakiś czas temu Jay Abraham, światowej sławy marketer, zrobił ankietę wśród kilkuset właścicieli biznesów z całego świata na temat strategii w ich biznesie.

72% respondentów przyznało, że działa w biznesie taktycznie – skacze z kwiatka na kwiatek, gasi pożary – zamiast działać strategicznie – podążać stale w wytyczonym kierunku.

69% przyznało, że ich biznes nie ma przewidywalnego przepływu gotówki
(cashflow).

2/3 firm na świecie praktycznie codziennie
walczy z małymi kryzysami o płynność finansową.
Rezultaty nikogo nie zaskoczyły, bo wszyscy zdajemy sobie sprawę z dwóch faktów:
  1. Biznes strategiczny, tj. podążający w jednym konkretnym kierunku rozwija się szybciej, daje większy zysk, ma szansę zostać liderem branży i wymaga mniej pracy.
  2. Mało kto taki biznes prowadzi, głównie są to... liderzy danej branży.
Strategia w biznesie jest tym samym, czym jest plan długiej podróży. Wyobraź sobie, że wyruszasz do Brazylii kompletnie bez planu. Po prostu wychodzisz z domu tak, jak stoisz i wybierasz się do Brazylii na bieżąco obmyślając sposoby transportu, finansowania podróży itd. Jakie masz szanse, że szybko i bezpiecznie dotrzesz do celu? Znikome.
Takie same szanse na sukces ma biznes nie prowadzony strategicznie. Brak strategii to zapewne jeden z głównych powodów statystyki, która mówi, że 95% biznesów upada w ciągu 10 lat.

Czy Ty tez popełniasz te błędy w swoim e-biznesie?

Wielu właścicieli małych firm, bierze się za wszystko, za co może dostać pieniądze. Nie zastanawiają się, czy zlecenie pomoże w rozwoju firmy, czy tylko zwiększy zysk w danym miesiącu, a spowolni jego rozwój na dwa następne.

Działanie właściwe ze strategicznego punktu widzenia ma większe znaczenie niż działanie przynoszące natychmiastowy zysk

Philip Kotler, światowej sławy doradca ds. marketingu
Oto dlaczego powinieneś uświadomić sobie, że w dzisiejszych trudnych czasach tylko firmy trzymające się jasno ustalonej strategii, mogą odnieść oszałamiający sukces. Reszta będzie szamotać się od zlecenia do zlecenia.
Dzięki właściwej strategii działania, możesz osiągnąć przewagę nad konkurencją (nawet nad tymi firmami, które są dużej od Ciebie na rynku) a Twoje produkty mogą zacząć się z miejsca sprzedawać.
Jednak…
Stworzenie i obmyślenie własnej drogi do sukcesu, może być trudne dla kogoś kto nie ma wykształcenia ekonomicznego i komu brakuje czasu na czytanie grubych książek.
Możesz poświęcić dziesiątki godzin, zanim nauczysz się jak stworzyć strategię, która doprowadzi Cię sukcesu. Dodatkowo możesz wydać małą fortunę na dziesiątki „mądrych” książek, które napisane są trudnym „akademickim” językiem.


Strategia
siła, która poprowadzi
Twój e-biznes do sukcesu

  • czym jest strategia biznesu,
  • jakie błędy najczęściej popełniają osoby tworzące strategie,
  • i jak określić własną unikalną strategię rozwoju e-biznesu?

Odkryj, co każdy przedsiębiorca powinien robić aby zostać liderem swojej branży.

Dzięki współpracy z Business Suport Group dowiesz się:
  • Jak stworzyć strategię dla swojej firmy i jak krok po kroku, wprowadzić ją w życie?
  • Jak określić którzy klienci dadzą Ci największy zysk, dzięki czemu wykorzystasz swój czas tylko na najbardziej dochodowe zlecenia?
  • Co zrobić, aby prowadzić tylko skuteczny marketing i reklamę, który przyniesie Ci więcej nowych klientów?
  • Jakie są najczęstsze błędy popełniane przy ustalaniu strategii i jak ich uniknąć?

  • Czego absolutnie nie powinieneś robić przy wdrażaniu strategii?
  • Jak wygląda prawidłowo zbudowana strategia?
  • Co może powodować, że potencjalni klienci idą do konkurencji zamiast do Twojej firmy?
  • Czy powinno się zmieniać przyjętą strategię i kiedy warto to robić?
  • Jak dostosowywać strategię biznesu do zmieniającej się mody i gustów klientów, aby zawsze oferować dokładnie to czego chcą klienci?
  • Jak pomóc sobie w dokładniejszym określeniu strategii, dzięki zadaniu 5 prostych pytań?
  • Jak wykorzystać wiedzę o strategii w innych dziedzinach swojego życia?




sobota, 11 września 2010

Jak się dziś czujesz?

Jak dialog wpływa na Twoją skuteczność perswazyjną.  
   

Daniel Howard przeprowadził serię eksperymentów, w których potwierdził tezę, mówiącą o tym, że człowiek będzie bardziej skłonny do spełnienia prośby, jeśli wcześniej wyraził się pozytywnie o swoim samopoczuciu. Innymi słowy: zanim poprosisz o coś drugą osobę, zapytaj, jak się czuje. Po tym, jak Ci odpowie, że czuje się dobrze, a Ty powiesz jej, że się z tego cieszysz, osoba ta będzie bardziej skłonna spełnić prośbę, którą za chwilę sformułujesz. Howard bazował na prośbach związanych z działaniami altruistycznymi (zainteresowany był technikami perswazji w kontekście działań charytatywnych); jednakże omawiana prawidłowość sprawdza się również w przypadku próśb komercyjnych.
Howard nazwał omawianą technikę wpływu społecznego: foot-in-the-mouth ("stopa w ustach" - ta dość osobliwa, jak na mój gust, nazwa obrazować ma konieczność wykonania pewnych działań przed ostatecznym sformułowaniem właściwej prośby, a z drugiej strony ma podkreślać kluczowe znaczenie wypowiadanych słów, mądrzej: bodźców werbalnych).
No dobrze. Możesz teraz zadać pytanie:
 "A co w momencie, kiedy dana osoba na pytanie wstępne:  Jak się czujesz? odpowie: W sumie - kiepsko? Czy technika ta zadziała?  W Polsce wszyscy tylko narzekają".

Rzeczywiście, wiele badań potwierdza fakt, że Polacy to wieczni malkontenci i większość z nas we wszelakich badaniach deklaruje złe samopoczucie. Jednak nie zmienia to faktu, że nawet wtedy, kiedy indagowana osoba odpowie, że "nie czuje się dobrze", jej skłonność do spełnienia właściwej prośby jest większa, niż w przypadku, gdy nie zostanie ona poprzedzona pytaniem o samopoczucie (badania: Nawrat, Rudak, Doliński).

Dlaczego tak się dzieje?

Otóż, poprzez zadanie pytania: "Jak się czujesz?", inicjujesz nawiązanie dobrego kontaktu pomiędzy Tobą a Twoim rozmówcą. Ta specyficzna relacja bliskości, która powstaje w kilka sekund sprawia, że pytana osoba czuć się będzie zobowiązana do spełnienia Twojej prośby.
Im lepszy kontakt pomiędzy Tobą a indagowaną osobą, tym Twoja skuteczność perswazyjna będzie większa. Na naszych szkoleniach w Bussines Support Group  uczymy,  jak łatwo i szybko w sposób werbalny i niewerbalny (niezauważalny) budować atmosferę bliskości i zaufania.
Istnieje jeszcze jeden niesamowicie ważny powód skuteczności tej techniki: kluczowe znaczenie ma w tym przypadku DIALOG. Uwikłanie w dialog osoby, którą chcesz przekonać, sprawia, że staje się ona bardziej uległa, zwłaszcza wtedy, kiedy potwierdzamy bieżącą rzeczywistość naszego rozmówcy ("ach tak...czujesz się dobrze - to świetnie - ja również czuję się wyśmienicie" lub "oj....nie czujesz się dobrze - u mnie też nie jest najlepiej").


Opisane wyżej prawidłowości można bardzo efektywnie wykorzystać podczas sprzedażowych akcji telemarketingowych, ankietowaniu, zbieraniu datków na cele charytatywne, akcjach samplingowych i wielu, wielu sytuacji zarówno biznesowych, jak i tych w życiu prywatnym.

piątek, 10 września 2010

Myśl i bogać się - cz.3

Myśl i Bogać Się - Odcinek #3

Tylko garstka ludzi rozumie na czym naprawdę polega sekret sukcesu Henryka Forda.....

czwartek, 9 września 2010

Zacznij od kontroli i organizacji.

Jak efektywnie planować swój czas?

Zanim jeszcze przejdę do metod i tricków, których możesz użyć - chciałabym przypomnieć dwie ważne sprawy.Po pierwsze - trzeba planować.W przeciwnym razie zwykle zapominamy o różnych ważnych rzeczach, terminach, zbierają się zaległości, a my łatwo padamy ofiarą robienia "zadań", które w żadnym stopniu nie przybliżają nas do spełniania marzeń.

Następny powód, dla którego dobrze jest planować (szczególnie długoterminowo), to fakt, że podświadomość znając nasze odległe cele będzie nam w niewidoczny sposób pomagać przy podejmowaniu
całkiem błahych, codziennych decyzji - tak, aby zawsze wybierać opcję, która służy naszym długoterminowym celom.

Do tego dochodzi wyłapywanie okazji - jeśli np. naszym celem jest wyjazd zagraniczny - będziemy
zauważać w otaczającym nas świecie wszystko, co może być przydatne do realizacji takiego wyjazdu.

Po drugie - najtrudniejszą i najważniejszą rzeczą jest tu umiejętność zdyscyplinowania się i wykonania planu.

Kiedy przychodzi godzina, na którą planowaliśmy daną czynność - czasem trudno się zabrać do pracy... Myślimy, że później będzie łatwiej, że jutro będziemy bardziej wypoczęci itp. W tym miejscu właśnie trzeba umieć się zmusić - wykonać zadanie bez względu na to, czy mamy na nie ochotę czy nie.

Jeśli Ty jesteś autorem planu i plan ten ma Cię doprowadzić do realizacji marzeń - wyobraź sobie efekt końcowy - osiągnięty cel. To pomoże Ci zwalczyć skłonność do zwlekania i wykonywać zadania zgodnie z planem.

Jak wyznaczać sobie cele i budować codzienną listę zadań?

Przedstawię tu kilka przydatnych pomysłów w telegraficznym skrócie:

1. Priorytety. Kiedy już przygotujesz listę rzeczy do zrobienia należy każdemu elementowi na liście przyporządkować priorytet. Przydatna okazuje się tzw. macierz Eisenhowera (więcej w linku do Wikipedii na dole maila).Wykonywanie zadań powinno się zaczynać od najważniejszego i najtrudniejszego - tak, żeby
później było już tylko "z górki".

2. Przyporządkuj czynnościom czas, w którym będziesz je wykonywać, np.:11:30 - 12:00 - odpowiadanie na e-maile. Uwaga: zgodnie z zasadą Parkinsona - dana czynność zabierze Ci tyle, ile sobie na nią zaplanujesz.Czyli, jeśli dajesz sobie zbyt dużo czasu na zadanie - prawdopodobnie tracisz go pracując
nieefektywnie.

3. Zgodnie z zasadą Pareto - kluczowe 20% czasu pracy nad zadaniem odpowiada za aż 80% wyników.
Staraj się zawsze identyfikować owe najważniejsze 20% i właśnie od tego zaczynać. Co więcej, zgodnie
z podwójną zasadą 80/20 - 4% pracy odpowiada za aż 64% wyników - jeśli więc zaczniesz od tego, co
najbardziej kluczowe w danej sprawie - błyskawicznie poczujesz, że panujesz nad zadaniem
i większość efektów będzie widać już na początku.


4. Planuj ok. 60% swojego czasu (resztę pozostaw na nieprzewidziane okoliczności i sprawy, które
powstaną spontanicznie w ciągu dnia).

5. Korzystaj z pomocy terminarza, zeszytu, programu komputerowego, organizera - czegokolwiek,
co niejako zwolni Twoją pamięć z obowiązku ciągłego martwienia się, czy przypadkiem nie przegapisz jakiegoś terminu i da Ci wielką satysfakcję z "odhaczania" (czy też skreślania) skończonych zadań z listy.

6. Ustal sobie nagrodę - dla przykładu, może to być oglądnięcie jakiegoś filmu, zjedzenie swojej ulubionej potrawy, czy też zrobienie czegoś innego, co sprawi Ci przyjemność. Oczywiście warunkiem koniecznym do zaistnienia nagrody jest wykonanie planu na dany dzień :)

__________________________________________________

Co możesz zrobić w tej chwili, by wykorzystać tę poradę?
__________________________________________________

Jeśli jeszcze nie planujesz swojego czasu - zacznij już teraz. Wyznacz sobie zarówno dalekoplanowe cele (np. za 10 lat, za 5 lat, za 3 lata, za rok...), jak i te bliższe (miesiąc, tydzień, jutro).

Jakie będzie Twoje jutrzejsze najważniejsze zadanie? Co będziesz robić i o której godzinie?
Czego robić nie musisz, co zlecisz innym, a co zupełnie wykreślisz ze swojego planu dnia, jako stratę czasu i czynność, która w żadnym stopniu nie przybliżała Cię do realizacji marzeń?

Dowiedz się więcej na temat planowania i zarządzania czasem.

Oto  przydatny linków związanych z dzisiejszym tematem:

Bezcenne informacje i to zupełnie za darmo:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zarz%C4%85dzanie_czasem

niedziela, 5 września 2010

Prawo przeciwieństwa.

„Jeżeli zmierzamy do drugiego miejsca to naszą strategię wyznacza ten, kto zajmuje pierwsze.”
 

W sile tkwi słabość. Zapaśnik wykorzystuje siłę swojego przeciwnika, by ją obrócić przeciwko niemu – podobnie może uczynić firma.
Musimy odkryć na czym polega siła przywódcy następnie przedstawić potencjalnemu klientowi jej przeciwieństwo – nie staraj się być lepszy, staraj się być inny.
Kiedy patrzy się na nabywców wyrobów określonej kategorii, widzi się dwa rodzaje ludzi: tych, którzy chcą kupować w przodującej firmie i tych, którzy nie chcą kupować w takiej firmie. Potencjalny nr2 jest atrakcyjny dla tej drugiej grupy.
Coca-Cola liczy sobie 100 lat. Tylko siedmiu ludzi w tym czasie znało recepturę wyrobu schowaną w kasie pancernej w Atlancie. Coca-Cola jest starym uznanym wyrobem. Pepsi-Cola, korzystając z prawa pierwszeństwa, odwróciła istotę Coca-Coli żeby stać się wyrobem wybieranym przez młode pokolenie – pokolenie Pepsi.
Ustawienie się w opozycji do przywódcy odbiera klientów wszystkim pozostałym konkurentom, oczywiście poza przywódcą. Jeżeli starzy piją Coca-Colę, młodzi Pepsi-Colę, to niema kto pić Rogal Crown.
„Time” zdobył reputację dzięki barwnemu stylowi pisania. Wobec tego „Newsweek” odwrócił sprawę i skoncentrował się na zwięzłym stylu: „Oddzielamy fakty od opinii”
Czasami trzeba być brutalnym jak „Skope”, producent płynu do płukania ust o przyjemnym smaku, który konkurencyjnej „Listerine” przykleił etykietkę „oddechu o zapachu lekarstw”
Starzejący się wyrób często nabiera pewnych negatywnych cech – szczególnie odnosi się to do leków.
Aspiryna wprowadzona na rynek w 1899 roku okazała się szkodliwa. W wyniku tysięcy badań nad aspiryną stwierdzono wypadki krwawienia żołądka i to akurat w chwili odpowiedniej do wprowadzenia na rynek w 1955 roku „Tylenolu”. W związku z rozgłosem, jaki nadano „krwawieniu żołądka”, „Tylenol” przedstawił się jako alternatywa „dla milionów, które nie powinny zażywać aspiryny” – dziś „Tylenol” jest najlepiej sprzedawanym wyrobem w amerykańskich aptekach.
Jest jednak jeden warunek – negatywne stwierdzenie, jeżeli ma odnieść sukces, musi być prawdziwe!



piątek, 3 września 2010

Jak zwiększyć motywację?

1. Deklaracja innym tego, co mamy zrobić. Czyniąc to angażujemy własne ja. Nie podjęcie działania, bądź nie wykonanie zadeklarowanego zadania może wywołać w nas dysonans - nieprzyjemne napięcie - wynikający z niezgodności tego co zapowiedzieliśmy, że zrobimy (działanie) z tym co robimy (brak działania). Zaistniałe napięcie motywuje nas do jego usunięcia. Najkorzystniejsze dla nas jest podjęcie działania. Jeżeli tego nie zrobimy może ucierpieć nasza sama ocena oraz nie będziemy w stanie usunąć dysonansu, gdyż mamy świadków naszego niepowodzenia.
2. Analiza celów. Podstawowa czynność. Jeśli wiemy co jest dla nas naprawdę ważne i na czym nam zależy łatwiej jest się za to zabrać. Jeżeli dane zadanie jest dla nas bardzo istotne może to wzbudzić w nas motywację wewnętrzną, czyli tendencję do podejmowania i kontynuowania działania ze względu na samą treść tej aktywności. Oznacza to, że samo działanie będzie dla nasz ważne i nagradzające, a zewnętrzna nagroda będąca konsekwencją tego działania odegra mniejszą rolę.
3. Zaplanowanie nagrody za wykonanie celu. Łatwo jest zaplanować sobie przyjemną nagrodę za wykonanie zadania. Motywuje to również do pracy, ponieważ kieruje nasze myśli na oczekiwaną nagrodę, a nie na trudy podejmowanego działania. Pozytywne myśli i uczucia względem nagrody mogą zostać przeniesione na myśli i uczucia względem działania. Początkowo nieprzyjemne działanie może stać się dla nas czymś pozytywnym.
4. Wizualizacja celu - twórcze wykorzystanie wyobraźni. Dobrze jest wyobrazić sobie to, co ma zostać zrobione, to co chcemy osiągnąć. Dzięki wizualizacji możemy przekształcić abstrakcyjny cel w żywy, realny obraz. Sprawia to, że może wytworzyć się rzeczywiste pobudzenie fizjologiczne - niezbędny motor do podjęcia działania.
5. Analiza negatywnych konsekwencji niezrealizowania celu. Negatywne konsekwencje są swego rodzaju stratą, a ludzie nie lubią tracić. Świadomość tego, że nie podejmując danego działania narażamy się na pewną stratę może zachęcić nas do podjęcia tego działania i uniknięcia owej straty.
6. Analiza pozytywnych konsekwencji zrealizowania celu. Świadomość tego, jakie korzyści możemy mieć z podjęcia działania, a zarazem co stracimy (nie doświadczymy tych pozytywnych konsekwencji) może mieć wpływ motywujący.
7. Gwarancja 5 minut - najtrudniejszy jest pierwszy krok, trzeba po prostu zacząć. Pierwsze 5 minut jest najważniejsze, jeśli już coś zaczniemy robić łatwiej jest to kontynuować. Jeśli rozpoczęcie działania będziemy ciągle odkładać na później (o kolejne 5 minut itd) to prawdopodobnie nie wykonamy go w ogóle.
8. Rozpoczęcie zadania od czegoś prostego. Jeżeli zaczniemy od czegoś prostego, bardzo prawdopodobne, że na początku naszego działania osiągniemy sukces, a to zachęci nas do dalszej pracy. Jeśli zaczniemy od czegoś trudnego możemy ponieść porażkę, która zniechęci do kolejnych działań.
9. Metoda szwajcarskiego sera - duże zadanie do wykonania, to duży kawałek sera bez dziur. Z tego zadania można wyodrębnić mniejsze zadania, które są proste, mechaniczne i zajmują nie więcej niż 5-10 minut. W wolnych chwilach można zacząć od wykonywania właśnie tych zadań (zawsze można znaleźć kilka wolnych minut w ciągu dnia, po co je tracić?) Pracując tą metodą w końcu okaże się, że duże zadanie - duży kawałek sera stanie się serem szwajcarskim, który ma więcej dziur niż sera. Dziury te to już wykonane małe zadania.
10. Podniesienie znajomości przedmiotu. Łatwiej zabrać się do robienia czegoś, o czym dużo wiemy, zadanie nie wydaje się takie trudne. Dla kompletnego laika w danej dziedzinie może jawić się jako niewykonalne, co zniechęci go do działania. Znajomość przedmiotu umożliwia lepszą organizację działania, pozwala na wydzielenie z dużego zadania mniejszych (patrz: punkt 9.), które można szybko wykonać, dzięki czemu efektywniej wykorzystujemy czas i nasze umiejętności. Wszystko to uprawdopodabnia sukces, a chętniej zabieramy się za to, co kończy się pozytywnie.
Powyższy artykuł jest częścią definicji Motywacji zamieszczonej w Wikipedii.
Dostępny w Internecie: http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Motywacja&oldid=3851888

środa, 1 września 2010

Będąc geniuszem.

Jaki schemat i jakie zasady obowiązują w dziedzinie wysokich osiągnięć. To nie jest tak, że przez kilka lat będziesz się bawił i nagle wpadniesz na cudowny pomysł; tutaj nawet technika CSS nie pomoże, ponieważ ona jest w zgodzie z wszystkimi prawami podświadomości, przyrody i kosmosu.
"Ludzie mądrzy uczą się na swoich błędach, ludzie głupi w ogóle się nie uczą, ludzie sprytni uczą się na błędach innych". Ile się nauczysz z powyższych  zdań? Czego chcesz od życia? Możesz popatrzeć na swoje życie, na swoje otoczenie i ocenić, co jest dla Ciebie dobre, a co złe.